Pan Jan prowadzi firmę reklamową. Do napisania folderów reklamowych przyjął dwie osoby. Może podpisać z nimi umowę o dzieło, wyznaczając tygodniowy termin jej wykonania. Zgodnie z zawartą umową wynagrodzenie wypłaci po zakończeniu prac przez wykonawców dzieła, czyli przedstawieniu gotowego folderu.
Wynagrodzenie za dzieło można określić kwotowo albo wskazując podstawy do jego ustalenia. Jeśli strony go nie wyznaczą, to należy się zwykła zapłata za dzieło tego samego rodzaju. Jeśli nie da się jej w ten sposób ustalić, należy się wynagrodzenie odpowiadające uzasadnionemu nakładowi pracy oraz innym nakładom przyjmującego zamówienie. Zamawiający może odmówić zapłaty wynagrodzenia, jeśli dzieło nie zostało wykonane, chyba że przyjmujący zamówienie był gotów je wykonać, a przeszkody wynikały z przyczyn po stronie zamawiającego (art. 639 k.c.). Wynagrodzenie należy się z chwilą wykonania dzieła, chyba że strony umówiły się inaczej (art. 642 k.c.).
Najmując pracownika tymczasowego unikasz procesu rekrutacyjnego, części obowiązków i ewentualnych powinności związanych ze wzrostem zatrudnienia. Musisz wówczas podpisać umowę z agencją pracy tymczasowej (APT) i zapłacić jej prowizję.
Szczegółowe warunki takiego zatrudnienia reguluje ustawa z 9 lipca 2003 r. o zatrudnianiu pracowników tymczasowych (DzU z 2003 r. nr 166, poz. 1608; dalej ustawa). Ogranicza ona sytuacje, w których można przyjąć pracownika tymczasowego.
Praca tymczasowa jest dopuszczalna, gdy zadania wykonywane przez ograniczony czas na rzecz pracodawcy użytkownika mają charakter sezonowy, okresowy lub doraźny (art. 2 ustawy). Tę formę zatrudnienia można też wykorzystać podczas urlopów w firmie, bo ustawa pozwala ją stosować do zadań, których terminowe wykonanie przez pracowników zatrudnionych przez pracodawcę użytkownika nie byłoby możliwe lub które należą do obowiązków nieobecnego pracownika.
Nawet jeśli pracodawca użytkownik ma do wykonania zadania o takim charakterze, to są sytuacje, które wykluczają skorzystanie z pracowników tymczasowych. Przede wszystkim nie może przyjąć pracowników tymczasowych ta firma, w której w ostatnich sześciu miesiącach były zwolnienia grupowe w rozumieniu ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (DzU z 2003 r. nr 90, poz. 844 ze zm.). Zakazane jest też przyjmowanie za pośrednictwem agencji własnych pracowników, np. do wykonywania pracy po godzinach.
Sytuacja prawna pracownika tymczasowego jest zupełnie inna niż zwykłego. Wynajmujący tzw. czasowników sam ich nie zatrudnia, bo czyni to agencja. To ona podpisuje z pracownikiem tymczasowym umowę o pracę na czas określony, na czas wykonania określonej pracy albo umowę cywilnoprawną. Wybór właściwej podstawy zatrudnienia należy do APT, oczywiście po uwzględnieniu warunków, w jakich będzie się odbywać praca w firmie użytkownika.
Co ważne, pracownik tymczasowy z tą samą agencją może zawrzeć nieograniczoną ilość umów na czas określony. Art. 25k.p. nie stosuje się bowiem do czasowników, o czym przesądza art. 21 ustawy. Kolejne umowy nie przekształcą się w umowę na czas nieokreślony.
Niezadowolony z pracownika tymczasowego pracodawca użytkownik może z niego zrezygnować przed upływem okresu uzgodnionego z agencją. Nie musi tego uzasadniać. Wystarczy, że zawiadomi APT z wyprzedzeniem uwzględniającym w miarę możliwości termin wypowiedzenia obowiązujący strony umowy o pracę.
Jeśli agencja i pracownik tymczasowy podpiszą umowę o pracę na czas określony, to mogą przewidzieć jej rozwiązanie przez każdą ze stron za wypowiedzeniem. Okres wypowiedzenia wynosi trzy dni, gdy umowa została zawarta na co najwyżej dwa tygodnie, a gdy zawarto ją na dłużej, to wypowiedzenie potrwa tydzień (art. 13 ust. 2 ustawy).
Umowa z ciężarną pracownicą tymczasową, podobnie jak z zastępczynią, nie przedłuży się automatycznie do dnia porodu (art. 13 ust. 3 ustawy).
Przed podpisaniem umowy agencja i pracodawca użytkownik muszą uzgodnić m.in. rodzaj pracy i czas jej wykonywania, wymagania kwalifikacyjne, sposób informowania o przebiegu pracy i wykorzystania urlopu wypoczynkowego, a także zakres obowiązków przejmowanych przez firmę od agencji.
Powinności wobec czasownika są więc podzielone między agencję i pracodawcę użytkownika. Do agencji zawsze należy:
- ustalenie wysokości i wypłata wynagrodzenia,
- odprowadzanie składek na ZUS oraz zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych,
- prowadzenie akt osobowych i przechowywanie dokumentacji pracowniczej,
- ustalanie urlopu wypoczynkowego oraz wypłacanie wynagrodzenia urlopowego lub ekwiwalentu pieniężnego za urlop,
- wydanie świadectwa pracy.
Pewne obowiązki leżą zawsze po stronie wynajmującego pracowników. Chodzi przede wszystkim o prowadzenie ewidencji czasu pracy, przekazywanie agencji informacji pozwalających na ustalenie wynagrodzenia, zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków w miejscu pracy. Pracodawca użytkownik może też przejąć od agencji niektóre obowiązki, np. część zadań z zakresu bhp.
Od 1 lipca 2007 r. do obowiązków pracodawcy użytkownika, których nie może przenieść na agencję, należy:
- dostarczenie pracownikowi tymczasowemu odzieży i obuwia roboczego, środków ochrony indywidualnej,
- zapewnienie napojów i posiłków profilaktycznych,
- prowadzenie szkoleń bhp,
- ustalanie okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy,
- przeprowadzenie oceny ryzyka zawodowego i informowanie o nim (art. 9 ust. 2a ustawy).
Ponadto użytkownikowi nie wolno powierzać czasownikom innej pracy niż umówiona (stosować art. 42 § 4 k.p.) ani traktować ich gorzej niż zatrudnianych na stałe.
Zasadniczo pracownikowi tymczasowemu należą się dwa dni urlopu wypoczynkowego za każdy miesiąc pozostawania w dyspozycji pracodawcy użytkownika (art. 17 ustawy). Urlopu takiego udziela się w dniach (nie w godzinach), które byłyby dla niego dniami pracy. Nie ma znaczenia, czy pracownik tymczasowy zatrudniony jest na cały etat, czy jego część.
Jest jednak sposób, aby uniknąć absencji urlopowych czasowników, ale dotyczy to tylko skierowanych do pracy na krócej niż sześć miesięcy. Wystarczy ustalić takie rozwiązanie z agencją.
Nie jest to jednak możliwe, gdy pracownik tymczasowy będzie wykonywał u pracodawcy użytkownika pracę przez sześć miesięcy lub dłużej. Wówczas nie wolno wyłączyć jego prawa do urlopu wypoczynkowego, w tym urlopu na żądanie. Jeżeli pracownik tymczasowy nie wykorzysta urlopu w okresie wykonywania pracy tymczasowej, to ekwiwalent pieniężny wypłaci mu agencja.
Nie dla każdego rodzaju pracy można je jednak zastosować. Jeśli przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy, to strony powinny wybrać umowę o pracę. Jeśli powinna być zawarta taka umowa, a strony podpisują kontrakt cywilnoprawny, to każdej z nich przysługuje powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy. Oczywiście zwykle z takim powództwem występuje pracownik. Jeśli np. zleceniodawca wymaga od zleceniobiorcy takiego samego świadczenia pracy, jak od osoby zatrudnionej na umowę o pracę, to musi się liczyć z podważeniem zasadności zlecenia. Jeśli oczekuje obecności w określonych godzinach, wydaje jej polecenia dotyczące pracy, nie godzi się na podzlecanie czynności innej osobie, to sąd może uznać taką umowę za umowę o pracę.