W ostatnich numerach DF (z 1 czerwca br., "Nie ma kary za ponadroczny angaż czasownika") zastanawialiśmy się, kogo ukarze inspektor pracy, gdy pracownik tymczasowy pracuje w jednej firmie dłużej niż 12 miesięcy. Pisaliśmy wówczas, że co do zasady tego terminu ma przestrzegać pracodawca użytkownik, ale eksperci podkreślali, że jest to również obowiązek agencji pracy tymczasowej (APT). To ona musi pilnować rocznego terminu, a po jego upływie proponować czasownikowi pracę w innym zakładzie.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie. W chwili, gdy pisaliśmy poprzedni artykuł, sprecyzowanego poglądu nie miał też Główny Inspektorat Pracy. 15 czerwca br. przedstawił jednak oficjalną opinię.
Przepisy nie przewidują żadnych szczególnych środków prawnych za naruszenie art. 20 ust. 1 ustawy z 9 lipca 2003 r. o zatrudnianiu pracowników tymczasowych (DzU 166, poz. 1608 ze zm., dalej ustawa). Inspektor pracy może jedynie skierować do agencji pracy tymczasowej wystąpienie o to, aby nie naruszała przepisów -wynika ze stanowiska GIP.
Podobnego zdania był mecenas Arkadiusz Sobczyk, radca prawny w kancelarii Sobczyk i Współpracownicy z Krakowa. Tłumaczył, że jeżeli pracownik tymczasowy będzie pracował dla użytkownika dłużej niż 12 miesięcy, to nie ma podstawy prawnej, aby wymierzyć mu grzywnę. Dotyczy to też agencji.
- Jedyne, co można rozważyć, to wykreślenie jej z rejestru agencji zatrudnienia. Zgodnie bowiem z art. 19 pkt 14 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (DzU nr 99, poz. 1001 ze zm.) marszałek województwa wykreśla agencję, gdy naruszy ona warunki prowadzenia agencji zatrudnienia - tłumaczył mecenas Sobczyk.