[srodtytul]Niezbędne zabezpieczenie[/srodtytul]
Przedsiębiorca decydujący się na prowadzenie firmy transportowej musi też potwierdzić odpowiednią sytuację finansową.
[b]Zabezpieczenie wynosi:[/b]
- [b]9 tys. euro[/b] – na pierwszy pojazd przeznaczony do transportu drogowego,
- [b]5 tys. euro[/b] – na każdy następny pojazd samochodowy,
- [b]50 tys. euro[/b] – przy działalności spedycyjnej.
[ramka][b]Przykład [/b]
Juliusz Prędki prowadzi firmę transportową i posiada osiem pojazdów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t. Okazjonalnie zleca też przewozy innym firmom. Ma licencje transportową na krajowy przewóz rzeczy. Swoje zabezpieczenie wylicza następująco:
- na pierwszy pojazd – 9 tys. euro,
- na pozostałe siedem aut – 35 tys. euro,
- na spedycję – 50 tys. euro.
W sumie więc jego zabezpieczenie wyniesie 94 tys. euro.[/ramka]
Sytuację finansową zapewniającą podjęcie i prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego potwierdza się:
- rocznym sprawozdaniem finansowym lub dokumentami potwierdzającymi,
- dysponowaniem środkami pieniężnymi w gotówce lub na rachunkach bankowych albo dostępnymi aktywami,
- posiadaniem akcji lub udziałów lub innych zbywalnych papierów wartościowych,
- udzieleniem gwarancji lub poręczeń bankowych,
- własnością nieruchomości.
Wartość euro przeliczana jest po średnim kursie NBP obowiązującym w ostatnim dniu poprzedniego roku.
[srodtytul]Co we wniosku[/srodtytul]
Przedsiębiorca, żeby dostać licencję, musi złożyć odpowiedni wniosek. Powinien on zawierać:
- oznaczenie przedsiębiorcy: nazwę, siedzibę, adres, PESEL/REGON, NIP, numer w rejestrze przedsiębiorców albo w ewidencji działalności gospodarczej,
- określenie obszaru wykonywania działalności transportowej,
- czas, na jaki ma być udzielona licencja,
- rodzaj i zakres wykonywania transportu (działalności spedycyjnej).
Licencja jest wydawana na firmę, a na każdy pojazd jest dodatkowo wypis z niej.
[ramka][b]Kiedy cofną uprawnienia[/b]
Firmom transportowym i spedycyjnym decyzję o cofnięciu licencji w zależności od rodzaju działalności wyda starosta (przewozy krajowe), minister ds. komunikacji, a w praktyce Biuro Obsługi Transportu Międzynarodowego (przewozy międzynarodowe), lub wójt, burmistrz czy prezydent miasta (taksówki).
Katalog przyczyn jest dość obszerny i precyzyjnie sformułowany. Przewoźnik może być pewien cofnięcia licencji nie tylko wtedy, gdy wydano wobec niego prawomocny zakaz wykonywania działalności lub gdy nie podjął jej w ciągu pół roku od wydania uprawnienia.
Stanie się tak bezapelacyjnie, gdy odstąpi papiery osobie trzeciej.
Utrata licencji grozi też wtedy, gdy ktoś rażąco naruszy jej warunki lub warunki wykonywania działalności przewozowej, a także gdy rażąco łamie przepisy dotyczące czasu pracy i kwalifikacji kierowców. Organ, który wydał licencję, cofa ją też, jeżeli przedsiębiorca zaprzestał wykonywania działalności na co najmniej pół roku.
Jednak w takich przypadkach poprzedza tę decyzję pisemnym ostrzeżeniem. Natomiast taksówkarz straci uprawnienia także wtedy, gdy zostanie złapany na fałszowaniu wskazań taksometru.
Z kolei spedytor pożegna się z działalnością, gdy zleci transport firmie bez uprawnień.
Są też sytuacje, w których urząd postąpi bardziej uznaniowo.
Licencję można bowiem cofnąć, gdy przedsiębiorca nie przedstawił w wyznaczonym terminie odpowiednich dokumentów, gdy rażąco naruszał przepisy dotyczące masy, nacisków na oś czy wymiaru pojazdu, a także gdy zalega ze zobowiązaniami wobec urzędów lub kontrahentów.
To samo dotyczy fałszowania danych z tachografów cyfrowych i analogowych.
[b]Uwaga![/b] Cofniętą licencję i wypisy z niej trzeba oddać w ciągu 14 dni. Kwestie odbierania licencji transportowcom reguluje art. 15 ustawy o transporcie drogowym.[/ramka]