Jako pracownicy tymczasowi
Spółka planuje ograniczyć koszty związane z zatrudnianiem. Rozważa plan, aby wszystkim pracownikom produkcji wypowiedzieć warunki pracy co do wysokości wymiaru etatu. W wyniku tego wszyscy mają zostać zatrudnieni na pół etatu, jednocześnie te same osoby mają za pomocą agencji pracy tymczasowej zostać skierowane do tego zakładu jako pracownicy tymczasowi. W wyniku tej operacji spółka zaoszczędzi zarówno na płaceniu za nadgodziny, jaki na zasadniczych wynagrodzeniach etatowców. Czy to jest dopuszczalne?
Nie.
Zatrudnienie w taki sposób byłoby niezgodne z prawem. Zakazuje ono przyjęcia do pracy własnych pracowników również jako pracowników tymczasowych. Pamiętać należy o tym, że pracodawcą pracownika tymczasowego jest agencja pracy tymczasowej. Ona zatrudnia go w celu wykonywania pracy tymczasowej na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy użytkownika. Gdyby doszło do skierowania pracownika tymczasowego do firmy, która zatrudnia go już na podstawie umowy o pracę, ta sama osoba świadczyłaby identyczną pracę na podstawie dwóch różnych stosunków prawnych. Aby wyeliminować takie przypadki, art. 4 ustawy z 9 lipca 2003 r. o zatrudnianiu pracowników tymczasowych (tekst jedn. DzU z 2016 r., poz 360) wprost zakazał wykonywania pracy na rzecz pracodawcy użytkownika przez osoby pozostające z nim w stosunku pracy.
Należy się zatem zastanowić, czy byłoby możliwe obejście tego przepisu przez powierzenie pracy na innym stanowisku niż to, którego dotyczy umowa o pracę. Odpowiedź na to pytanie jest negatywna, gdyż przepis zakazujący takiego zatrudnienia nie wskazuje, aby chodziło tylko o pracę tego samego rodzaju. W dotyczy on jakiejkolwiek pracy wykonywanej na rzecz własnego pracodawcy.
Piśmiennictwo dopuszcza jednak zatrudnianie przez pracodawcę własnego pracownika jako tymczasowego przy pracy innego rodzaju niż wynikająca z umowy o pracę. Są to jednak kontrowersyjne poglądy, a skutki takiego wątpliwego angażowania poniesie pracodawca. Przepisy zakazujące zatrudnienia własnego pracownika jako tymczasowego nie określają konsekwencji jego obejścia. Przyjąć jednak należy, że wskutek naruszenia zakazu umowa o pracę tymczasową byłaby nieważna. Niewykluczone, że pracownik mógłby wystąpić z roszczeniem o ustalenie nieważności umowy o pracę tymczasową. Mógłby jednocześnie zażądać ustalenia, że również w zakresie, w jakim świadczył pracę jako tzw. czasownik, łączyła go z pracodawcą umowa o pracę, tyle że w wyższym wymiarze niż ta określona na piśmie. W konsekwencji miałby prawo do dwóch świadczeń:
- wyższego wynagrodzenia, jakie przysługiwałoby mu z zatrudnienia na umowie o pracę w pełnym wymiarze etatu oraz