Reklama

NSA wydał przełomowy wyrok dotyczący sprzedaży alkoholu w sieci

Sklepowi stacjonarnemu, który umożliwia zakup alkoholu przez witrynę internetową i dostarczenie go do domu klienta, nie można zabrać z tego powodu koncesji - wynika z najnowszego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Publikacja: 09.09.2022 14:53

NSA wydał przełomowy wyrok dotyczący sprzedaży alkoholu w sieci

Foto: Adobe Stock

mat

Jak zauważa w swoim artykule na łamach "Rzeczpospolitej" Aleksandra Tarka, sprawa dotyczyła konkretnego przypadku, ale problem dotyczy całej branży. Wiele sklepów monopolowych i spożywczych, w tym sieciowych, które mają w ofercie alkohole, umożliwia bowiem ich zakup przez e-stronę z dostawą do domu.

Taką opcję wybrali też właściciele sklepu monopolowego w Krakowie, którzy zezwolenie uzyskali w styczniu 2017 roku. Już w sierpniu przeciwko nim z urzędu wszczęto postępowanie o jego cofnięcie. A problemy handlowców były pokłosiem...prowokacji. Na początku sierpnia 2017 r. jeden z pracowników miasta dokonał bowiem zakupu wina za pośrednictwem witryny internetowej ich sklepu.

Po tym „urzędniczym zakupie kontrolowanym” prezydent Krakowa cofnął zezwolenie. W decyzji podkreślono, że obrót napojami alkoholowymi podlega reglamentacji. A cała procedura uzyskania zezwolenia powiązana jest z konkretnym adresem. W konsekwencji niedopuszczalna jest sprzedaż napojów alkoholowych z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość.

W odwołaniu właścicieli sklepu przekonywali, że przepisy nie odnoszą się do zawierania umów sprzedaży napojów alkoholowych na odległość, tj. przy wykorzystaniu telefonu, internetu, komunikacji za pomocą osoby trzeciej itp. Nie wymagają też osobistej obecności sprzedającego i kupującego w punkcie sprzedaży ani nie ograniczają możliwości odbioru zakupionych towarów przez osobę trzecią, np. znajomego, taksówkarza czy kuriera.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie dało się przekonać. Skargę handlowców uwzględnił natomiast Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Zauważył, że nie chodzi o sprzedaż z klasycznego e-sklepu. I choć to „sprzedaż przez internet”, to z określonego w zezwoleniu punktu sprzedaży. Nie jest to dodatkowe miejsce, ale forma komunikacji przedsiębiorcy z klientami, czyli jeden ze sposobów sprzedaży w obecnych realiach.

Reklama
Reklama

Na takim samym stanowisku stanął w czwartek Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt II GSK 2034/18). Podkreślono, że sprawa dotyczyła możliwości sprzedawania alkoholu, tj. składania zamówienia przez internet, a ustawodawca w spornych przepisach nie uregulował w ogóle kwestii formy zawierania umowy. Nie ma w nich też wprost zakazu działalności przez internet, a zdaniem sądu nie można go wyprowadzać z warunków dotyczących jej prowadzenia, np. miejsca. I choć sprzedaż alkoholu to gałąź działalności, która jest reglamentowana, i ustawodawca w świetle konstytucji może ją ograniczyć, to jednak, jak tłumaczyła sędzia NSA Dorota Dąbek, w spornym zakresie ustawodawca tego nie zrobił.

Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Prawo w firmie
Dane z rynku finansowego w jednym miejscu i dla wszystkich. Rząd przyjął projekt
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama