Podwładny ma kłopot, gdy przed upływem roku wykorzysta cały przysługujący mu urlop wypoczynkowy, a następnie potrzebuje dni wolnych. Jest wtedy kilka rozwiązań. Skorzystanie z nich często zależy od relacji szef–pracownik.
Ostrożnie z kolejnymi wakacjami
Zwłaszcza w małych firmach ci, którzy wykorzystali już całą pulę urlopu, negocjują z szefem udzielenie go awansem, czyli wybranie części wolnego przypadającego na kolejny rok. Kodeks pracy nie reguluje takiej sytuacji. Wręcz przeciwnie – art. 161 k.p. wyraźnie stanowi, że pracodawca musi udzielić pracownikowi urlopu w tym roku kalendarzowym, w którym podwładny uzyskał do niego prawo. Przy czym prośba o „urlop awansem" jest wnioskiem o prawo, którego etatowiec jeszcze nie nabył. Zgodnie bowiem z art. 153 § 2 k.p. kolejny urlop pracownik nabywa z 1 stycznia każdego następnego roku.
Gdyby nawet szef ufał podwładnemu i przystał na takie rozwiązanie, nie można wykluczyć, że w kolejnym roku pracownik zażąda całego przysługującego mu urlopu, w tym udzielonego awansem. Zazwyczaj ma to miejsce wtedy, gdy etatowiec rozstaje się z firmą.
Warto tu przypomnieć wyrok Sądu Najwyższego z 5 lutego 1980 r. (I PRN 3/80). Zgodnie z nim udzielenie pracownikowi urlopu wypoczynkowego w roku kalendarzowym, w którym nie nabył jeszcze prawa do urlopu, nie uprawnia szefa do „potrącenia" tego urlopu z wolnego należnego w roku następnym. Roszczenie pracownika o przysługujący mu urlop lub ekwiwalent za urlop podlegałoby w takiej sytuacji oddaleniu tylko wtedy, gdyby było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 8 k.p.).
Opieka bez dokumentów
Pracownicy mający co najmniej jedno dziecko dysponują dwoma dodatkowymi dniami płatnego wolnego. Można je wykorzystać najpóźniej do końca dnia, w którym dziecko kończy 14 lat (art. 188 k.p.).