Pracownik pracuje w systemie zmianowym przewidującym trzy zmiany od 6 do 14, od 14 do 22 i od 22 do 6. Praca odbywa się od poniedziałku do piątku (wszystkie soboty i niedziele są wolne). W tygodniu pracował na trzecią zmianę (22–6). Polecono mu świadczenie dodatkowej pracy w sobotę od 20 do 7 w niedzielę. Jak tę pracę należy rozliczyć? Czy powinniśmy udzielić za nią jednego czy dwóch dni wolnych? Czy poza dniami wolnymi pracownikowi jeszcze coś przysługuje? – pyta czytelnik.
Pracownik czytelnika przepracował dodatkowo łącznie 11 godzin. Z tego pierwsze dwie to nadgodziny dobowe, kolejne osiem to praca w dniu wolnym, a ostatnia to najprawdopodobniej godzina przepracowana w niedzielę. Pracownik powinien za to dostać dwa dni wolne. Ewentualnie zamiast udzielać jednego z nich (za niedzielę) można mu wypłacić ekstrawynagrodzenie. Poza tym trzeba mu zrekompensować dwie godziny nadliczbowe (dodatkiem do pensji lub czasem wolnym).
Co z tą dobą
To, że praca w firmie odbywa się od poniedziałku do piątku, nie oznacza, że sobota kalendarzowa jest w całości dniem wolnym od zadań wynikającym z zasady przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy. Taki dzień zaczyna się bowiem po zakończeniu rozpoczętej w piątek doby pracowniczej.
Zgodnie z art. 128 k.p. przy rozliczaniu czasu pracy etatowca przez dobę należy rozumieć 24 kolejne godziny, poczynając od tej, w której zatrudniony rozpoczyna pracę zgodnie z obowiązującym go rozkładem. Doba „robocza" pracownika, który zaczyna w piątek pracę według narzuconego mu harmonogramu o 22, kończy się o 22 kolejnego dnia. W tym przedziale musimy rozliczyć zarówno dobową normę czasu pracy, jak i minimalny odpoczynek dobowy.
Zatem dopiero po 22 w sobotę zacznie się dla tej osoby „sobota" będąca dniem wolnym. Co więcej, nie całe kolejne 24 godziny przypadać będą na taki dzień. Wchodzimy bowiem w pracę w niedzielę, co związane jest z odrębnym sposobem rekompensaty.