Do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego wpłynął wniosek o udzielenie pozwolenia na użytkowanie budynku usługowo-mieszkalnego z garażem. Inspektor przeprowadził obowiązkową kontrolę, poprzedzającą wydanie pozwolenia na budowę. W jej trakcie stwierdził, że właściciel budynku korzysta z części usługowej, mimo że nie załatwił jeszcze końcowych formalności. Z tego powodu nałożył na niego karę 75 tys. zł.
Folia to za mało
Właściciel budynku odwołał się do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego, twierdząc, że nikt jeszcze nie korzysta z części usługowej. Trwają tylko przygotowania do jej otwarcia. Wojewódzki inspektor utrzymał w mocy postanowienie swojego poprzednika. Jego zdaniem z protokołu z obowiązkowej kontroli wynika, że obiekt w części usługowej był użytkowany. Dokumentacja fotograficzna sporządzona podczas kontroli przedstawia witrynę sklepu obuwniczego oraz reklamę biura rachunkowego. Wewnątrz budynku znajdowały się natomiast sprzęty i meble, w znacznej części przykryte czarną folią.
Wprawdzie – zdaniem wojewódzkiego inspektora – nie wszystkie załączone dokumenty świadczą jednoznacznie o przystąpieniu do użytkowania budynku, jednak wśród nich znajduje się informacja pobrana ze strony internetowej biura rachunkowego. Wynika z niej, że rozpoczęło ono swoją działalność w tym budynku.
Natomiast okoliczność, że wiele mebli i sprzętów przykryto folią, nie mogła być podstawą do uznania twierdzeń skarżących, że budynek jest nieużytkowany.
W materiale dowodowym nie znajduje poparcia twierdzenie zawarte w zażaleniu, zgodnie z którym: „należy przy tym zauważyć, iż większość mebli znajdowała się w stanie okrytym folią, przy czym nie było to jedynie zwykłe nakrycie folią, a meble te były dokładnie opakowane wraz z zaklejeniem folią w sposób uniemożliwiający otwarcie bez naruszenia folii".