Rz: Mamy rok, żeby wdrożyć unijne dyrektywy. Zdążymy?
Włodzimierz Dzierżanowski: Będzie trudno, bo mamy rok wyborczy. Prace nad ustawą wymagają na pewno o wiele więcej czasu.
Powstał jednak roboczy projekt. Jak pan go ocenia?
Może być pewną bazą dla dalszych prac, jednak nie oceniam go dobrze. Począwszy od systematyki, bo jest nieczytelna. Normalny użytkownik będzie miał duże trudności w korzystaniu z tej ustawy. Projekt jest też zlepkiem różnych dokumentów – unijnej dyrektywy i dotychczasowej ustawy. Dlatego system pojęciowy nie jest spójny, część pojęć pochodzi bowiem z jednego, część z drugiego dokumentu.
To wersja robocza, więc może jeszcze uda się ją poprawić?