Prezes Urzędu Regulacji Energetyki odmówił przedsiębiorcy udzielenia koncesji na prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na obrocie paliwami ciekłymi. Tłumaczył, że składuje on butle z gazem płynnym na gruncie, którego nie utwardzono zgodnie z przepisami. Brakowało mu też pozwolenia na użytkowanie placu magazynowego. W związku z tym nie miał on możliwości technicznych gwarantujących prawidłowe wykonywanie działalności koncesjonowanej w zakresie obrotu paliwami ciekłymi (art. 33 ust. 1 pkt 3 prawa energetycznego).
Wykorzystywany do składowania butli z gazem płynnym teren nie spełnia wymogów prawa budowlanego oraz rozporządzenia ministra gospodarki z 21 listopada 2005 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać bazy i stacje paliw, rurociągi dalekosiężne do transportu ropy naftowej i ich usytuowanie.
Na wokandzie
Przedsiębiorca zaskarżył decyzję prezesa URE do warszawskiego Sądu Okręgowego – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jego zdaniem prezes naruszył art. 28, 29 i 55 prawa budowlanego. Pozwolenie na użytkowanie wymagane jest bowiem tylko w przypadku robót, na które niezbędne jest uzyskanie pozwolenia na budowę. Tymczasem roboty polegające na utwardzeniu gruntu wymagają tylko zgłoszenia – mówi o tym wyraźnie art. 29 pkt 5 prawa budowlanego. I tego typu formalności przedsiębiorca dopełnił u starosty. Otrzymał też od niego potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia robót budowlanych. Przedsiębiorca podkreślił w pozwie, że butle z gazem płynnym składuje na utwardzonym placu w stalowych kontenerach, z przeprowadzonej zaś przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego kontroli wynika, że działka jest utwardzona prawidłowo.
Do pozwu dołączył decyzję komendanta miejskiego powiatowej straży pożarnej, że plac nie narusza przepisów przeciwpożarowych, oraz oświadczenie, iż dysponuje środkami finansowymi gwarantującymi prawidłowe wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie obrotu paliwami ciekłymi.
Bez pozwolenia ani rusz
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie. Według niego prezes URE, zanim udzieli koncesji, ma obowiązek ustalić, czy obiekt budowlany, w którym ma być prowadzona działalność, spełnia wymogi przewidziane w prawie budowlanym. Nie może tego jednak zrobić sam, lecz musi skorzystać z pośrednictwa nadzoru budowlanego.