Utrzymują się trudności w dostępie do środków finansowych na rozwój małych i średnich firm (tzw. luka kapitałowa). Dotykają one też przedsiębiorstw z Polski wschodniej. Dlatego w programie operacyjnym „Rozwój Polski wschodniej" przeznaczonym dla pięciu najbiedniejszych województw (lubelskie, podkarpackie, podlaskie, świętokrzyskie i warmińsko-mazurskie) część pieniędzy przeznaczono na rozwój systemu pożyczkowo-poręczeniowego, służący firmom z sektora MŚP.
Pieniędzmi na ten cel zarządza Bank Gospodarstwa Krajowego. Mechanizm wsparcia ma dwustopniowy charakter. BGK wybrał w konkursach instytucje finansowe, głównie fundusze poręczeniowe i pożyczkowe, którym udostępnił środki z UE. Teraz pośrednicy ci udzielają pożyczek i poręczeń firmom.
Wciąż dostępne
Te kredyty i gwarancje są cały czas dostępne. Pierwotna pula na nie była kilkakrotnie zwiększana – z 98,3 mln zł urosła już do ponad 175,6 mln zł. Część pieniędzy jest już w „drugim obrocie"– to znaczy, że beneficjenci zdążyli je wykorzystać i oddać do wspólnej puli. Dotychczas pośrednicy finansowi wybrani przez BGK udzielili 1519 pożyczek i poręczeń – po 475 z nich sięgnęły nowe firmy tzw. start-upy.
Z analiz BGK wynika, że popularniejsze niż poręczenia są kredyty.
– Przedsiębiorcy z Polski wschodniej sięgają przede wszystkim po pożyczki. Poręczeń jest znacznie mniej, choć – naszym zdaniem – powinna być względna równowaga – mówi „Rz" Jarosław Kała, dyrektor w BGK, odpowiedzialny za pożyczki z UE dla firm.