Podczas wczorajszego posiedzenia zespołu ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej przedstawiciele pracodawców domagali się przyspieszenia wejścia w życie systemu e-zwolnień.
Po zmianach wszystkie zwolnienia lekarskie byłyby wystawiane elektronicznie. Dzięki temu informacja na ten temat trafiałaby błyskawicznie nie tylko do ZUS, ale także do firmy zatrudniającej chorującego pracownika. Łatwiej byłoby wtedy wykryć nieprawidłowości.
Za długie przejście
Choć nowy system ma obowiązywać już od 1 stycznia 2015 r., lekarze będą mieli czas do końca 2016 r. na decyzję, czy chcą wystawiać zwolnienia elektronicznie, czy w starej papierowej formie. Zdaniem pracodawców okres przejściowy jest zbyt długi, gdyż oddala możliwość skutecznego kontrolowania zwolnień lekarskich w nowym systemie.
– Lekarze nie przykładają należytej wagi do wystawiania zwolnień od pracy i tego, jaki to ma wpływ na finanse pracodawców oraz ZUS. Osobiście znam sytuację, gdy pracownik dostarczał pracodawcy kilkadziesiąt następujących po sobie zwolnień lekarskich i w ten sposób przez rok unikał zwolnienia z pracy i żył z zasiłku – powiedział Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan.
Niewydolny system
Obecnie, gdy funkcjonują zwolnienia lekarskie na druku ZUS ZLA, pracownik ma siedem dni na jego dostarczenie do pracodawcy. Jeśli zrobi to po tym terminie, traci 25 proc. świadczenia.