W ostatnią niedzielę października cofamy nad ranem zegary z 3 na 2 w związku ze zmianą czasu letniego na zimowy. Jakie znaczenie ma to dla pracowników?
Większość z nas cieszy się z przedłużonej o godzinę nocy, czyli dodatkowego czasu na sen i odpoczynek. Nie zdajemy sobie sprawy, że osoby pracujące w nocy pracują wtedy o godzinę dłużej. Tak jest w szczególności w tych zakładach pracy, w których praca musi się odbywać w sposób ciągły – bez przerw (np. ze względu na specyfikę produkcji).
Czy ta dodatkowa godzina pracy może spowodować przekroczenie dopuszczalnych norm czasu pracy?
Podstawową normą jest praca 8 godzin dziennie i 40 tygodniowo. Pracownik zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy, którego godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy będą obejmować czas między 2 i 3 w najbliższy październikowy weekend, będzie pracował nie 8, ale 9 godzin. Warto pamiętać, że praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także ta wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Zatem godzina pracy przypadająca, na skutek zmiany czasu, ponownie między 2 a 3 będzie uważana za godzinę nadliczbową przypadającą w porze nocnej.
Czy pracodawca powinien wypłacić zatrudnionym dodatek za tą dodatkową godzinę jak za nadgodziny, czy też oddać im wolne?