Kierowca ambulansu w wieku 58 lat został zwolniony z pogotowia ratunkowego. Gdy odwołał się do sądu, okazało się, że ma on już wypracowany staż na tym stanowisku, uprawniający do skorzystania z emerytury pomostowej przysługującej w wieku 60 lat, a więc jest już w wieku ochronnym. W pozwie powołał się więc na art. 39 kodeksu pracy, który mówi, że nie można zwolnić pracownika na cztery lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Powołał się także na art. 47 k.p. Przepis ten mówi, że jeżeli zwróci się on do sądu o przywrócenie do pracy, może domagać się wypłaty wynagrodzenia za cały czas procesu, a nie tylko za maksymalnie trzy miesiące, jak nie chronieni pracownicy.
Stacja pogotowia przed sądem nie chciała zgodzić się na przywrócenie kierowcy do pracy, powołując się na to, że ukrył on przed pracodawcą fakt uprawnień do tego świadczenia. Pracodawca uznał także, że emerytura pomostowa – jako świadczenie przejściowe – jest wypłacana jedynie do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego przez uprawnionego.
Sąd rejonowy nie miał jednak wątpliwości, podobnie zresztą jak później sąd drugiej instancji. Sędziowie zdecydowali o przywróceniu kierowcy karetki do pracy, uznając, że obejmuje go ochrona określona w art. 39 k.p.
Pracodawca nie mógł pogodzić się z tym faktem i w skardze kasacyjnej podniósł wspomniane wcześniej argumenty. Nie zgodził się także ze stwierdzeniem sędziów, że kierowca spełnia przesłanki przyznania mu emerytury pomostowej.
Sąd Najwyższy oddalił jednak skargę kasacyjną pogotowia ratunkowego (sygnatura akt: I PK 145/12).