Przykład 3.
Za kierownicą
W przedsiębiorstwie komunikacji samochodowej obowiązuje zakładowy układ zbiorowy pracy, który przewiduje czas trwania niedzieli od godz. 7 w ten dzień do 7 w poniedziałek. Jednocześnie większość poniedziałkowych kursów realizowanych przez PKS zaczyna się między 4 a 6 rano, czyli jeszcze w dobie niedzielnej.
W efekcie duża część zatrudnionych kierowców narusza zasadę co czwartej niedzieli wolnej od pracy, rozpoczynając pracę w poniedziałek jeszcze w trakcie doby niedzielnej.
Ponadto nabywają oni prawo do dnia wolnego, a w braku takiej możliwości – do dodatku 100-proc. do każdej godziny zadań w dobie niedzielnej. Aby rozwiązać ten problem konieczne jest niezwłoczne rozpoczęcie negocjacji w sprawie zmiany godzin trwania niedzieli wynikających z układu tak, żeby nie kolidowały one z normalnymi zadaniami realizowanymi przez kierowców.
Wyjątki od reguły
Ustawodawca przewidział dwa przypadki, kiedy nie obowiązuje konieczność takiego planowania i polecania pracy, żeby pracownicy wykonujący obowiązki w niedziele korzystali z wolnego w tym dniu przynajmniej raz na cztery tygodnie.
Pierwszy wyjątek wynika z samego art. 151
12
k.p. i dotyczy pracowników zatrudnionych w ramach systemu weekendowego. Jest on oczywisty, ponieważ możliwość polecania pracy wyłącznie w piątki, soboty, niedziele i święta oraz konieczność zapewniania wolnych niedziel z określoną częstotliwością wzajemnie się wykluczają.
Drugie odstępstwo od ogólnej zasady nakazującej, żeby 1/4 niedziel w roku była wolna, dotyczy pracowników instytucji kultury. Wynika ono wprost z art. 26e ustawy z 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (DzU z 2012 r., poz. 406).
Wyłącza on wobec osób zatrudnionych w instytucjach kultury stosowanie zdania pierwszego art. 151
12
k.p. Ma to ścisły związek ze specyfiką pracy tych podmiotów, które w większości przypadków lwią część zadań wykonują w weekendy. Tak działają wszelkie teatry, opery i filharmonie, znaczna część muzeów i domów kultury.
Dostosowują się tym samym do potrzeb i możliwości widowni. Brak obowiązku udzielania zatrudnionym pracownikom co czwartej niedzieli wolnej umożliwia instytucjom kultury realizację zadań polegających na tworzeniu, upowszechnianiu i ochronie kultury.
(Nie)alternatywne rozwiązania
Nieobecność a dzień bez zadań
Nieobecności w pracującą niedzielę, którą pracownik usprawiedliwił, nie można – z formalnego punktu widzenia – zakwalifikować jako dnia wolnego od pracy.
Na przykład w razie dostarczenia przez pracownika zwolnienia lekarskiego zawsze istnieje ryzyko, że ZUS uzna w ramach swoich czynności kontrolnych, że pracownik odzyskał już zdolność do pracy i anuluje dalsze L-4. Podobnie może być w przypadku urlopu wypoczynkowego. Pracodawca może wezwać pracownika z urlopu, a wtedy niedziela będzie normalnym dniem pracy.
Przeciw kwalifikowaniu pracujących niedziel, w ramach których pracownik usprawiedliwia swoją nieobecność, jako dni wolnych przemawia również treść art. 130 § 3 k.p. Zgodnie z nim urlop, choroba i inne usprawiedliwione nieobecności w pracy obniżają wymiar przypadający do przepracowania w okresie rozliczeniowym o liczbę godzin zaplanowanych na dni robocze, w których pracownik usprawiedliwił swoją nieobecność w pracy.
W związku z tym nie można utożsamiać udzielenia wolnej niedzieli z usprawiedliwieniem przez zatrudnionego nieobecności w ramach niedzieli pracującej zgodnie z harmonogramem. Oznacza to również, że po usprawiedliwionej nieobecności obejmującej pracującą niedzielę pracownikowi nie można polecać pracy przez trzy kolejne niedziele. Któraś z nich musi być wolna.
Autor jest asystentem sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego