Reklama

Praca w domu lub telepraca zamiast zwolnienia lekarskiego

Kobiety w ciąży powinny mieć możliwość świadczenia pracy z domu lub w formie telepracy, a także zmieniony zakres obowiązków. Wtedy fikcyjne zwolnienia lekarskie i absencje chorobowe przestaną dezorganizować pracę firm - uważa PKPP Lewiatan

Publikacja: 11.09.2012 13:55

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan jest także zdania, że im dłuższa przerwa w pracy związania z macierzyństwem i późniejszą opieką nad dzieckiem, tym trudniejszy powrót kobiety do pracy.

Lewiatan proponuje zatem rozwiązania, które zachęcą kobiety do podejmowania pracy już po urlopie macierzyńskim (i ewentualnym wypoczynkowym). Chodzi, np. o możliwość zamiany pracy na telepracę w okresie, w którym przysługuje uprawnienie do urlopu wychowawczego.

- Proponujemy również inne rozwiązania dogodne dla pracodawców, ale przede wszystkim pozwalające na elastyczne dysponowanie czasem przez pracowników - wydłużenie okresów rozliczeniowych, wprowadzenie ruchomego czasu pracy, czy zmiany przepisów BHP, by łatwiej pracownicy mogli korzystać z rozwiązań telepracy - podkreśla Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan.

Jej zdaniem rozwiązania te są znacznie korzystniejsze niż 2-miesięczne zwolnienie lekarskie, które de facto wpłynęłoby pozytywnie jedynie na możliwość zaplanowania przez pracodawcę procesu szeroko rozumianej produkcji. Osoba zatrudniona na podstawie umowy na zastępstwo w pełnym wymiarze etatu jest i tak mniej efektywna niż kobieta w ciąży wykonująca pracę z domu. Umożliwienie pracy kobietom w ciąży w domu, czy w formie telepracy ograniczy wydatki z budżetu na zasiłki chorobowe. Jednakże największą zaletą takiego rozwiązania jest utrzymanie zatrudnienia kobiet.

- Szukamy rozwiązań, które pozwolą kobietom świadczyć pracę jak najdłużej przy jak najmniejszym obciążeniu zdrowia jej i dziecka (już istnieje możliwość skorzystania z 2 tygodni urlopu macierzyńskiego jeszcze przed porodem), ale także korzystnych dla pracodawców - dodaje Monika Zakrzewska.

Reklama
Reklama

Problem zwolnień lekarskich, które w Polsce są nadużywane, przynajmniej częściowo miał rozwiązać elektroniczny system e-zwolnień. Lekarz przy wypisaniu L-4 wysyłałby do ZUS informację o zwolnieniu, a ten od razu mógłby dokonywać kontroli. - Niestety do tej pory nie udało się go wprowadzić - zauważa Lewiatan.

Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Prawo w firmie
Dane z rynku finansowego w jednym miejscu i dla wszystkich. Rząd przyjął projekt
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama