Pracownica będąca w ciąży ma prawo wykorzystać dwa tygodnie urlopu macierzyńskiego przed porodem. Często jednak można się spotkać z praktykami ze strony lekarzy, mającymi na celu zmuszenie kobiety do wcześniejszego rozpoczęcia tego wolnego.
L4 albo praca
Jeśli pracownica ze względu na stan zdrowia przez ostatnie miesiące ciąży nie mogła świadczyć pracy i pozostawała na zwolnieniu lekarskim, a na ostatnie dni przed planowanym terminem porodu lekarz odmawia wystawienia jej zwolnienia, argumentując to możliwością wcześniejszego rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego, jest to działanie bezprawne. Rzadko kiedy podyktowane jest nagłą poprawą stanu zdrowia przyszłej mamy i możliwością jej powrotu do pracy tuż przed porodem.
Inaczej jest w sytuacji, gdy przyszła mama przychodzi do lekarza po zwolnienie lekarskie przed porodem, ale jej stan zdrowia nie wskazuje na niezdolność do wykonywania pracy. Jeśli nie chce pracować do czasu urodzenia dziecka, pozostaje jej jedynie złożenie wniosku o udzielenie urlopu macierzyńskiego rozpoczynającego się na co najmniej dwa tygodnie przed planowaną datą porodu. Lekarz nie ma wówczas podstaw do wystawienia zwolnienia.
Dla przypomnienia
Od stycznia 2012 r. zmianie uległy wymiary dodatkowego urlopu macierzyńskiego oraz dodatkowego urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego. Obecnie pracownica (lub pracownik) ma prawo wykorzystać go w wymiarze:
- do czterech tygodni – gdy przy jednym porodzie urodziło się jedno dziecko (to dwukrotnie dłuższy okres od tego obowiązującego do końca 2011 r.),