W innym terminie
Pracownik nie może samodzielnie podjąć decyzji, w jakim terminie odbierze niewykorzystany urlop. Nie może też bez zgody szefa przedłużyć okresu urlopu o dni, w których przebywał na zwolnieniu.
Obowiązek pracodawcy udzielenia urlopu w późniejszym terminie oznacza, że to właśnie on zdecyduje, kiedy taki wypoczynek będzie możliwy. Udzieli go, uwzględniając ustalony plan urlopowy w firmie oraz preferencje podwładnego. Jedyny warunek polega na tym, aby urlop przypadał w roku kalendarzowym, w którym pracownik nabył do niego prawo.
Podwładny może jednak nie podporządkować się decyzji pracodawcy i skorzystać z urlopu na żądanie. To cztery dni rocznie, przy czym nie są to dodatkowe dni, ale zawierają się w puli ustalonej przez kodeks. Decydując się na skorzystanie z tego uprawnienia, pracownik może przedłużyć zaplanowane wakacje o dni niewykorzystane z powodu choroby, ale nie więcej niż cztery.
W zasadzie szef ma obowiązek udzielenia urlopu na żądanie, ale może pracownika z niego odwołać, gdy jego obecności w zakładzie wymagają okoliczności nieprzewidziane w chwili jego rozpoczynania.
Tylko dla pracownika
Przerwa w urlopie wywołana chorobą nie powoduje utraty dni wypoczynku jedynie, gdy chodzi o samego pracownika. Odmiennie jest, gdy zwolnienie dotyczy chorego dziecka lub innego członka rodziny. Wtedy nie dochodzi do automatycznego przerwania urlopu i dni te przepadają. Można oczywiście porozumieć się z szefem i przerwać urlop, tak aby podwładny mógł go wybrać w dogodnym dla siebie terminie. Jeśli jednak nie będzie takiego porozumienia, za cały czas urlopu pracownikowi przysługiwać będzie wynagrodzenie urlopowe, a nie zasiłek opiekuńczy.
Lepiej wygląda sytuacja pracownika, którego dziecko (członek rodziny) zachorowało, zanim rodzic wystartował z wakacjami. Taki urlop nie rozpoczyna się, a pracodawca musi przesunąć go na późniejszy termin. Bez znaczenia w tym wypadku jest to, że wniosek urlopowy został już złożony lub nawet zaakceptowany.