7 lutego 2006 r. (I PK 272/05) i 5 marca 2003 r. (II UK 384/02) oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 11 czerwca 2003 r. (III AUa 324/02).
Pracownik może więc dochodzić zapłaty odszkodowania, jeśli wskutek zaniedbania pracodawcy polegającego np. na pominięciu w zaświadczeniu niektórych jego zarobków uzyskiwał zaniżone świadczenie emerytalne lub rentowe.
Podobnie wypowiadał się SN w wyroku z 25 kwietnia 2008 r. (I PK 245/07). SN wyraził też pogląd o zobowiązaniu pracodawcy do aktywnej dbałości o emerytalno-rentowe interesy pracownika, gdyż powinność ta nie tylko pozostaje w ścisłym związku ze stosunkiem pracy, lecz także obarcza pracodawcę jako podmiot uczestniczący w funkcjonowaniu systemu ubezpieczeń społecznych.
Również to, że pracodawca nie wydał pracownikowi lub organowi rentowemu zaświadczeń niezbędnych do ustalenia prawa do świadczeń i ich wysokości, może być uznane za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania uzasadniające odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 471 kodeksu cywilnego. Tak wskazał Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 14 maja 2008 r. (III APa 67/07).
Aby dostać odszkodowanie, pracownik musi jednak wykazać powstanie szkody, winę pracodawcy oraz istnienie związku przyczynowego między szkodą a nagannym zachowaniem firmy. Poszkodowanemu przysługuje roszczenie nie tylko o odszkodowanie, lecz także o zadośćuczynienie, jeżeli zaniedbanie pracodawcy spowodowało np. rozstrój jego zdrowia (por. wyrok SN z 7 lutego 2006 r., I PK 272/05).
Za doznaną krzywdę
W praktyce może tu chodzić o pogorszenie się stanu zdrowia spowodowane brakiem środków na utrzymanie. Zadośćuczynienie bowiem, zgodnie z art. 445 § 1 k.c., przyznawane jest poszkodowanemu za stanowiący normalne następstwo działania lub zaniechania sprawcy rozstrój zdrowia jako odpowiednia suma, stanowiąca odpłatę za doznaną krzywdę.