Nawet w latach specjalnej opieki kodeksowej wolno rozwiązać umowę za porozumieniem stron lub bez wypowiedzenia z przyczyn zawinionych lub niezawinionych przez pracownika (art. 52 i 53 k.p.), jeśli zajdą okoliczności upoważniające do takiego rozstania. Chodzi o dyscyplinarne zwolnienie (czyli bez wypowiedzenia z winy pracownika) oraz rozwiązanie umowy bez winy podwładnego związane z przedłużającą się jego chorobą. W takiej sytuacji można go pożegnać. Nie dotyczy to też wygaśnięcia stosunku pracy (wyrok SN z 8 czerwca 2010 r., II PK 43/10). To świadczy o tym, że ochrona przedemerytalna jest dziurawa.
Rekonwalescencja na umowie
Zatrudniam pracownicę w wieku 58 lat. Po 182 dniach choroby przyznano jej 12-miesięczne świadczenie rehabilitacyjne. Czy mogę zwolnić ją po trzech miesiącach tego świadczenia, czy muszę zatrzymać do końca tego okresu? A gdyby została, czy mam ją ujmować w grafikach służb (pracowała w równoważnych normach czasu pracy)?
– pyta czytelnik.
Art. 53 k.p., który odnosi się do ochrony pracownika w trakcie długotrwałej choroby, mówi o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia. Przy takim trybie rozstania ochrona przedemerytalna nie działa. Szef ma zatem prawo pożegnać się bez wypowiedzenia z długo niedomagającym, jeśli upłynęły już okresy choroby, w czasie których jest on bezwzględnie chroniony. Zgodnie z art. 53 k.p. protekcja przestaje działać, gdy choroba trwa:
Zatem przepisy chronią chorujących przed utratą pracy maksymalnie przez 272 dni, a chorych na gruźlicę nawet przez 360 dni. U chorych okres zasiłkowy wynosi bowiem 182 dni, a „chroniony" czas pobierania świadczenia rehabilitacyjnego – 90 dni. Dla chorych na gruźlicę okres zasiłkowy wydłuża się do 270 dni i do tego też dolicza się 90 dni (czyli pierwsze trzy miesiące świadczenia rehabilitacyjnego).