Po drugie, rodzicom tym przysługuje także prawo podzielenia się tą opieką. Choć nie ma tu porodu, do urlopu na warunkach macierzyńskiego stosuje się te same zasady, które dotyczą urlopu macierzyńskiego. Odpowiednie użycie art. 180 § 5 – § 7 k.p. oznacza zaś, że pracownik, który przyjął dziecko na wychowanie i wystąpił do sądu opiekuńczego z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie przysposobienia dziecka lub który przyjął dziecko na wychowanie jako rodzina zastępcza, może – po wybraniu co najmniej 14 tygodni urlopu – zrezygnować z pozostałej jego części. Niewykorzystanego odcinka udziela się wówczas drugiemu pracownikowi wychowującemu dziecko na jego pisemny wniosek.
Anna Telec, radca prawny, prowadząca Kancelarię Prawa Pracy, uważa, że nakaz odpowiedniego stosowania art. 180 § 5 – § 7 k.p. do urlopu adopcyjnego przesądza o tym, że rodzice muszą dzielić się nim na zasadach określonych w tych przepisach. Nie ma więc swobody w innym poszatkowaniu tych tygodni.
Drugie z rodziców adopcyjnych może więc rozpocząć swoją cząstkę urlopu dopiero po tym, gdy pierwsze z nich wykorzystało co najmniej 14 tygodni. Podkreśla jednak, że nie ma znaczenia, które z rodziców adopcyjnych zacznie korzystać z niego jako pierwsze. Konieczne jest natomiast, aby oboje przyjęli dziecko na wychowanie.
Trzy miesiące razem
Nie ma też przeszkód, aby rodzice zdecydowali, które z nich będzie nadal czuwać nad potomkiem podczas urlopu wychowawczego, trwającego nawet trzy lata, dopóki dziecko nie ukończy czwartego roku życia (art. 186 k.p.). Podstawowy warunek, aby mieć takie wolne, polega na tym, żeby wykazać się co najmniej sześciomiesięcznym zatrudnieniem. Ponieważ urlop ten opiekunowie mogą wybrać nawet w czterech częściach, nie hamuje to ich wymiany – raz weźmie go matka, raz ojciec lub inaczej podzielą te kawałki.
Podczas urlopu wychowawczego rodzicom wolno także zajmować się dzieckiem wspólnie. Gwarantuje to im art. 186 § 3 k.p. Ale jednocześnie mogą to robić nie dłużej niż przez trzy miesiące. Jedyny szkopuł tej długoletniej opieki nad potomstwem polega na tym, że nie gwarantuje samoistnych świadczeń. Na taki luksus stać więc jedynie zamożniejszych pracowników.
Odrębnie dla taty
Pracownikowi przysługuje też specjalny urlop, tzw. ojcowski. Od 2012 r. zwiększył się do dwóch tygodni, a biologiczny ojciec może go wybrać tylko do ukończenia przez dziecko 12 miesiąca życia.
Prawo spędzenia dwóch tygodni mają także adopcyjni tatusiowie. Te uprawnienia od początku 2011 r. zapewniła im na przysposobione dziecko nowelizacja kodeksu pracy z 25 listopada 2010 r. (DzU nr 249, poz. 1655). Dała im jednak więcej czasu na wybranie tego wolnego, także po ukończeniu przez przyjętego pierwszego roku życia. Ta zmiana była konieczna, aby nie pozbawiać ich uprawnień należnych biologicznym ojcom i tym samym nie dyskryminować takich pracowników.
W art. 182
3
§ 1 pkt 2 k.p. przyjęto dwa okresy, w którym dopuszczalne jest skorzystanie z tych uprawnień. Po pierwsze, w ciągu 12 miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia o adopcji, ale nie dłużej niż do ukończenia przez malca siódmego roku życia. Po drugie, u dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego, termin ten jest dłuższy o trzy lata. Urlop nie może przypadać po ukończeniu przez dziecko 10. roku życia.
Ten, kto przez dwa tygodnie chce się opiekować dzieckiem, bo tylko w niedzielonym wymiarze może to zrobić, zgłasza pracodawcy wniosek na siedem dni przed planowanym startem tego wolnego.
Urlop ojcowski należy się ojcu dziecka nawet wtedy, gdy wybierze urlop macierzyński przekraczający 14 tygodni albo gdy to wyłącznie mężczyzna wziął ten na warunkach macierzyńskiego (przy adopcji).
Ekstraadopcyjny bez podziału
Pracownicy będący rodzicami adopcyjnymi mają też szansę spędzić z przyjętym dzieckiem więcej czasu podczas tzw. dodatkowego urlopu na warunkach macierzyńskiego. Zezwala im na to art. 183 § 3 k.p. i gwarantuje ten sam jego wymiar jak rodzicom naturalnym. Stosuje się tu też zasady obowiązujące przy dodatkowym urlopie macierzyńskim.
Udziela się go więc na pisemny wniosek składany przez rodzica w terminie nie krótszym niż siedem dni przed rozpoczęciem korzystania z niego. Szef zaś musi takie pismo uwzględnić i dodatkowy urlop daje jednorazowo, w wymiarze tygodnia lub jego wielokrotności, bezpośrednio po wybraniu urlopu na warunkach macierzyńskiego. Wolno go łączyć z pracą zawodową.
Wydawałoby się więc, że te podobieństwa z uprawnieniami biologicznych rodziców są pełne. Tymczasem – w przeciwieństwie do nich – adopcyjni opiekunowie nie mogą podzielić się tym uprawnieniem.
Ten z nich, który zdecyduje się na fakultatywną pieczę nad przyjętym, musi w niej wytrwać do końca. Jeśli np. ojciec po wybraniu przez matkę 14 tygodni urlopu macierzyńskiego zajmuje się dzieckiem przez pozostały okres, to także on ma to robić dalej.
Nie może więc zamienić się z adopcyjną matką w zadaniach opiekuńczych tylko na ten czas przypadający po podstawowym urlopie na warunkach macierzyńskiego. A to dlatego, że art. 183 § 4 k.p. nie przewiduje odpowiedniego stosowania art. 182
2
k.p., czy nawet tylko jego § 1 pkt 2.