O własnej działalności gospodarczej myślą zarówno ci, którzy stracili pracę, jak i ci, którzy nadal mają zatrudnienie, ale się boją, że mogą wkrótce je stracić. O większym zainteresowaniu dotacjami decyduje więc także zła sytuacja na rynku.
Jak sprawdziliśmy, zainteresowanie dotacjami ze strony bezrobotnych w tym roku jest znacznie większe niż w ubiegłym. Może się jednak okazać, że właśnie z tego powodu wielu przedsiębiorczych bezrobotnych odejdzie z urzędu z kwitkiem zamiast dotacji. [b]Już teraz się zdarza, że dyrektorzy urzędów wstrzymują wypłatę dotacji, bo zabrakło im na nie pieniędzy. [/b]A zgodnie z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=D3919880C8267657E3D32E937D5F835D?id=269029]ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy[/link] bezrobotny może otrzymać 19,1 tys. zł dotacji na własną działalność (czyli równowartość sześciokrotności przeciętnej płacy).
[srodtytul]Komu pomoże urząd[/srodtytul]
Środki na podjęcie działalności gospodarczej mogą być udzielone tylko osobie bezrobotnej zarejestrowanej w urzędzie pracy (zgodnie z definicją zawartą w ustawie zatrudnieniowej). Nie otrzyma ich jednak ona na każdą działalność, lecz jedynie na prowadzoną w branży wytwórczej, budowlanej, usługowej czy handlowej w sposób ciągły i w celach zarobkowych.
Nie można jednak ubiegać się o dotację na biznes polegający na handlu obnośnym i obwoźnym oraz działalności handlowo-usługowej polegającej na akwizycji.