Do nawiązania stosunku pracy oraz ustalenia warunków pracy i płacy dochodzi za zgodnym oświadczeniem woli stron. Tak wynika z zasady wolności umów (art. 11 k.p.).
[srodtytul]Swobodnie, lecz zgodnie z potrzebami[/srodtytul]
Poza ściśle określonymi wyjątkami (np. w razie sądowego prawomocnego przywrócenia pracownika do pracy na poprzednich warunkach) strony swobodnie decydują m.in. o wymiarze czasu pracy. Nie ma przepisu czy zasady prawa pracy, które ograniczałaby je w decydowaniu o zatrudnieniu w pełnym lub niepełnym wymiarze czasu pracy. Oceny tej nie mogą zmienić przepisy prawa pracy o charakterze dyrektywnym, a nie roszczeniowym – ułatwiające pracownikom drogę do zatrudnienia pełnoetatowego (np. art. 29[sup]2[/sup] § 2 i art. 94[sup]2[/sup] k.p.).
W konsekwencji wymiar czasu pracy wolno dostosować do rzeczywistych potrzeb i zakresu pracy, jaką szef może zapewnić pracownikowi. Jest to bardzo ważne, bo gdy nie ma obiektywnej możliwości zapewnienia pracy w umówionym wymiarze, to wynikające z tego ryzyko ekonomiczne i prawne (np. obowiązek wypłaty wynagrodzenia za umówiony, a nie rzeczywisty czas pracy) spoczywa na pracodawcy (np. art. 81 § 1 k.p.).
[b] Jednoznacznie zaakcentował to Sąd Najwyższy 2 czerwca 1995 r. (I PR 1/95). [/b]W myśl tego wyroku „pracodawca jest zobowiązany zatrudniać pracownika zgodnie z ustalonym rodzajem pracy i we właściwym miejscu, ale także w stosownym wymiarze czasu pracy”.