Ile kosztuje wyprodukowanie pięciolitrowej butli z wodą
- koszt zakupu butli, naklejki i badania czystości wody to 65 – 80 gr
- pięciolitrowa butla jest sprzedawana po 2,30 zł
- po odliczeniu kosztów i marży sklepu na każdej butli powinniśmy zarobić 70 gr
- jeśli w sumie przygotujemy 100 tys. pojemników, zarobimy 70 tys. zł brutto
- z pieniędzy tych będziemy musieli nie tylko pokryć koszty podatku, ale też koszty utrzymania strony internetowej, reklamy, wydatki na ochronę obiektu
- w przybliżeniu możemy założyć, że uda się osiągnąć średni zysk 4 tys. zł miesięcznie[/ramka]
[srodtytul]Woda deszczowa z nawozem[/srodtytul]
Dochody możemy zwiększyć, łącząc deszczówkę z nawozem sztucznym. Takich płynnych nawozów robionych na bazie wody deszczowej praktycznie nie ma na rynku, a znakomicie nadają się dla roślin doniczkowych i ogrodowych.
Do tego celu wybieramy polifoskę czteroskładnikową: saletra amonowa przyspieszy wzrost roślin; potas i fosfor sprawią, że rośliny będą dobrze wybarwione i mięsiste; magnez wpłynie na lepsze przetransportowanie substancji odżywczej z korzeni do zielonych części rośliny.
Żeby połączyć nawóz z wodą deszczową, będziemy potrzebowali jeszcze jednego zbiornika. Musi on stać z dala od zbiornika na wodę deszczową. Musi mieć przykrycie. Podłoże powinno być wycementowane i wyłożone folią, z pięciocentymetrowym obrzeżem. Na zbiornik można zaadaptować część pomieszczenia gospodarczego lub stodoły. Wtedy trzeba się liczyć z wydatkiem 300 – 500 zł. Jeśli zdecydujemy się na zakup zbiornika, to w zależności od jego pojemności zapłacimy 3 – 4,5 tys. zł.
Nawóz musimy rozpuszczać stopniowo w wodzie, np. w beczce 100-litrowej. Chodzi o to, żeby nawóz rozpuścił się całkowicie i żeby w każdej butelce było takie samo stężenie. Po rozpuszczeniu składnika płyn przepompujemy do zbiornika. Mieszanie nawozu z wodą możemy zmechanizować poprzez zainstalowanie w zbiorniku pompy do brudnej wody (kosztuje kilkaset złotych). Próbkę płynnego nawozu musimy każdorazowo poddać badaniom w okręgowej stacji chemiczno-rolniczej. Zapłacimy za nie 130 – 150 zł.
Pięciolitrowa butla pozwoli klientowi uzyskać 10 litrów nawozu na bazie wody deszczowej, ponieważ zawartość butli trzeba przed podlaniem kwiatów rozcieńczyć w wodzie (1 litr nawozu dolać do litra wody). W reklamach możemy zgodnie z prawdą podkreślać, że nasz nawóz, w porównaniu z innymi podobnej klasy, jest tani.
[ramka][b]Nasza kalkulacja[/b]
Produkujemy nawóz w płynie z wody deszczowej i polifoski
- koszt 1000 kilogramów polifoski to 2500 zł
- zastosujemy następującą proporcję: 3 dag nawozu rozpuszczamy w pięciu litrach wody
- koszt nawozu w pięciolitrowej butelce to 7,5 gr
- za pięciolitrową butelkę PET (uwzględniając koszt badania) zapłacimy około 80 gr
- po dodaniu nawozu butelka będzie nas kosztować w przybliżeniu 90 gr
- przyjmijmy cenę sprzedaży w wysokości 4,50 zł za butlę
- marża handlowa (35 proc.) wyniesie wtedy 1,57 zł
- po dodaniu do marży poniesionych przez nas kosztów (np. zakup butli, naklejki, badania) otrzymamy 2,47 zł
- odejmując od ceny butli nawozu (4,50 zł) marżę i inne koszty, otrzymamy 2,03 zł – tyle może wynieść nasz przychód ze sprzedaży jednej butli
- zbiornik ma pojemność 3000 litrów wody, butla pomieści 5 litrów, będziemy mogli więc napełnić 600 butli
- na jednej butli zarobimy 2,03 zł, na 600 butlach 1218 zł
- po odjęciu podatku, kosztów reklamy, zaopatrzenia możemy uzyskać 800 – 900 zł z jednego zbiornika nawozu[/ramka]
[srodtytul]Zimą też biznes może się kręcić[/srodtytul]
Więcej możemy zarobić, zbierając śnieg. Musi być on czysty tak jak woda deszczowa. Przez pierwsze 5 – 10 minut opadu nie możemy zbierać go z folii (trzeba go usunąć szczotką albo mechanicznie maszyną do odgarniania śniegu). Praca ta jest ciężka, ale duże opady, takie jak teraz, mogą rekompensować trud, jaki włożymy w to przedsięwzięcie.
Śnieg możemy zbierać z folii przy temperaturach dodatnich. Gromadzimy go w dole. Po roztopieniu wodę za pomocą pompy transportujemy do pojemnika i stamtąd nalewamy do butelek. Koszty wzrosną o dodatkowe zabezpieczenie pojemnika i rowu przed mrozami.
Zanim podejmiemy decyzję, czy zbierać śnieg, musimy sprawdzić, jakie ilości opadów są w danym rejonie. Inna rzecz, zimy są kapryśne i nieprzewidywalne.
[ramka][b]Nasza kalkulacja[/b]
Koszty związane z założeniem biznesu
- zakup siedliska – 170 000 zł
- dzierżawa siedliska – 800 zł miesięcznie
- zakup folii – 18 000 zł
- zakup 10 tys. butli typu PET, naklejki, badanie wody – 8000 zł
- zbiorniki na wodę i na nawóz – 8500 zł
- zakup nawozu polifoski – 2500 zł za tonę
- plandeka – 5000 zł
- założenie strony internetowej – 3000 zł
- prowadzenie strony internetowej – 300 zł miesięcznie
- pompy do przelewania wody, nawozu, koszt adaptacji pomieszczeń gospodarczych – 22 000 zł
- energia elektryczna, konserwacja budynków, ogrodzenie, koszt ochrony terenu – od 25 000 do 30 000 zł rocznie
[b]Ile możemy zarobić[/b]
- sprzedając 5000 butli wody deszczowej i uzyskując 0,70 gr za butlę, zarobimy 3500 zł
- sprzedając 5000 butli nawozu płynnego – przy założeniu, że za butlę dostaniemy 2,03 zł – możemy liczyć na zarobek 10 150 zł
- ogółem za 10 000 butli możemy otrzymać 13 650 zł
- zysk zwiększymy, poszerzając powierzchnię do zbioru wody oraz produkując nawóz w płynie
[/ramka]
[ramka][b]Plusy i minusy przedsięwzięcia[/b]
[b]Zalety[/b]
- Woda deszczowa jest czysta ekologicznie, a ekologia jest coraz bardziej doceniana przez klientów.
- Na działalność ekologiczną można dostać dotacje z funduszy unijnych.
- Biznes jest nowy, mała konkurencja na rynku.
- Kryzys gospodarczy sprawia, że ceny ziemi spadają, bo maleje popyt ze strony deweloperów i prywatnych inwestorów; można więc liczyć na zakup ziemi po atrakcyjnej cenie.
[b]Zagrożenia[/b]
- Nasz biznesplan nie sprawdzi się, jeśli będzie bardzo długi okres suszy. Trzeba więc pilnie śledzić długoterminowe prognozy pogody i maksymalnie wykorzystywać ulewne deszcze.
- Podczas dużego deszczu może spaść 20 litrów wody na metr kwadratowy ziemi. Można wtedy przeznaczyć większą część zebranej wody do zrobienia nawozu. Powinno to zrekompensować straty.
- Przed podjęciem decyzji, gdzie kupić ziemię, trzeba sprawdzić, jak duże w danym rejonie były opady co najmniej przez pięć ostatnich lat. Warto też zwrócić uwagę, czy jest staw, w którym nie wysycha woda podczas upałów, czy jest studnia. Podczas długich susz do robienia nawozu można wykorzystać wodę ze studni.
- Nasze instalacje narażone są na zniszczenie w wyniku silnego wiatru czy gradu. Przed gradem folię zabezpieczamy,rozciągając nad nią plandekę, którą przywiązujemy do kołków wbitych w ziemię.
- Tańszym sposobem jest rozsypanie piasku (bez kamieni) na folii. Warstwa piasku powinna mieć grubość 7 milimetrów do 1 centymetra. Po przejściu burzy gradowej piasek musimy zmieść.
- Do osłonięcia folii można też użyć słomianych mat ogrodniczych (jedna kosztuje kilka złotych, u producenta będzie taniej). [/ramka]
[ramka][b]Nie w każdym rejonie polski opady deszczu są duże[/b]
Nie w każdym rejonie polski opady deszczu są duże. Jak widać, jedynie na południu, południowym zachodzie oraz częściowo na obszarach nadmorskich średnia wielkość opadów w ciągu roku jest relatywnie wysoka. Są tam więc najkorzystniejsze warunki do prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na zbieraniu i sprzedawaniu deszczówki.
Mieszkańcy tych części Polski powinni być też najbardziej zainteresowani pozyskiwaniem wody deszczowej na potrzeby gospodarcze: do mycia, prania, podlewania ogrodu itp. Ale oczywiście na innych terenach taka działalność też może się okazać dobrym pomysłem, może z wyjątkiem tych, gdzie deszcz pada najrzadziej. To, ile wody jesteśmy w stanie pozyskać, zależy od powierzchni, z której woda ta jest zbierana. Jeśli przyjmiemy, że dysponujemy powierzchnią 150 mkw., a średnia wartość opadów w danym miejscu wynosi 600 litrów na mkw., to możliwe jest zgromadzenie ponad 80 tys. litrów rocznie.
Jeśli woda ta ma być używana w pełnym zakresie, czyli do spłukiwania WC, prania w pralce, to – według wyliczeń fachowców z firmy Aqua Systemy Wodne i Kanalizacyjne – potrzeba jej mniej więcej 75 litrów na osobę rocznie. Gdybyśmy chcieli wykorzystywać ją do podlewania ogrodu, musielibyśmy mieć 60 litrów na mkw. ogrodu. Inwestycja w instalację powinna się zwrócić po ośmiu latach (przy takich założeniach, jak podane wyżej). Na mapie pokazujemy, w dużym przybliżeniu, w których rejonach Polski opady deszczu są największe. Wielkość opadów jest podana w milimetrach na metr kwadratowy, przy czym opad np. 700 milimetrów oznacza 700 litrów na metr kwadratowy rocznie.[/ramka]