Podstawowa różnica dotyczy form kształcenia. Przy podnoszeniu kwalifikacji w formach szkolnych przewiduje się urlopy szkoleniowe dłuższe niż przy nauce pozaszkolnej. Dodatkowo wymiar urlopu szkoleniowego zależy od rodzaju szkoły i egzaminów, do których przystępuje pracownik (patrz tabele [link=http://grafik.rp.pl/grafika2/260699]"Urlopy szkoleniowe na naukę w formach szkolnych"[/link] i [link=http://grafik.rp.pl/grafika2/260698]"Urlopy szkoleniowe na naukę w formach pozaszkolnych"[/link]).
Skierowanym na naukę pracodawca może udzielić urlopu szkoleniowego jednorazowo (na przygotowanie się do egzaminu) lub w częściach (na udział w zajęciach). Podejmujący naukę na własną rękę otrzymają go, ale to dobra wola szefa. Jeśli się na to zdecyduje, określa też, ile będzie trwał.Inny wymiar urlopów szkoleniowych dotyczy podnoszenia kwalifikacji w formach pozaszkolnych ([link=http://grafik.rp.pl/grafika2/260698]patrz tabela[/link]).
[ramka][b]Student bez skierowania[/b]
Pracownikowi, który podejmuje naukę w szkole wyższej bez skierowania pracodawcy, szef może udzielić bezpłatnego urlopu szkoleniowego i zwolnić z części dnia pracy bez zachowania prawa do wynagrodzenia. I to on decyduje o wymiarze takich zwolnień w porozumieniu z podwładnym. Ambitnemu pracownikowi wolno także zabiegać o dalszą pomoc, czyli np.
- zwrot kosztów przejazdu, zakwaterowania i wyżywienia na zasadach obowiązujących przy podróżach służbowych na obszarze kraju, jeśli nauka odbywa się w innej miejscowości niż miejsce zamieszkania i miejsce pracy uczącego się,