Świadcząc pracę przez 12 dni w miesiącu (cztery weekendy w miesiącu), czyli przy maksymalnie wydłużonym dobowym wymiarze czasu pracy, podwładny wypracuje 144 godziny (12 dni pracy x 12 godzin). Dla porównania w 2008 r. wymiar 144 godzin wystąpił tylko raz, w listopadzie. Najczęściej liczy on od 160 do 176 godzin. Natomiast w miesiącach, w których są co najmniej dwa święta, może dojść do przekroczenia wymiaru czasu pracy dla takiego okresu. Wtedy w systemie weekendowym jest więcej dni pracujących, a wymiar do wypracowania wręcz niższy. Każde święto to przecież kolejna dniówka dla pracującego w systemie weekendowym, ale to także o osiem godzin mniej wymiaru do przepracowania w tym okresie. Pamiętajmy, że dla systemu weekendowego nie ma odrębnych reguł obliczania wymiaru czasu pracy. Stosuje się tu ogólne zasady wynikające z art. 130 k.p. Nie można zatem przyjmować uproszczenia, że pełny etat przy systemie weekendowym to suma piątków, sobót, niedziel i świąt pomnożona przez 12 godzin. Znacznie utrudnia to przyjęcie pracowników do takiego systemu, bo w ich umowach o pracę nie powinno się określać sztywnej liczby pracy w poszczególne dni, czego zatrudnieni zazwyczaj się domagają. Określenie, że podwładny pracuje w soboty i w niedziele po dziesięć godzin, nie oznacza, że będzie to zatrudnienie na pół etatu, bo liczba sobót i niedziel w poszczególnych miesiącach jest różna.
Zobacz [link=http://grafik.rp.pl/grafika2/242112]przykład 3[/link] i [link=http://grafik.rp.pl/grafika2/242113]przykład 4[/link]
[ramka][b]Bez rekompensaty[/b]
Zatrudnionemu w weekendowym systemie czasu pracy nie przysługuje rekompensata za to, że świadczy pracę w niedzielę. Nie nabywa także prawa, tak jak inni pracownicy,do wolnej niedzieli minimum raz na cztery tygodnie (art. 151[sup]12[/sup] zd. drugie k.p.).W praktyce może to oznaczać, że będzie pracował we wszystkie niedziele roku.Objęcie pracownika tym systemem to wystarczające uzasadnienie zgodnego z przepisami zatrudniania w niedziele i święta (art. 151[sup]10[/sup] pkt 10 k.p.[/ramka]