Urząd skarbowy zdecyduje się na to, jeśli będzie chciał zapewnić sobie środki na spłatę podatków, na wypadek gdyby podatnik stał się niewypłacalny. Ma do wyboru dwa rozwiązania: hipotekę przymusową i zastaw skarbowy. Aby jednak z nich skorzystać, musi mieć powody. Podstawowy to obawa, że zobowiązanie podatkowe nie będzie wykonane.
[srodtytul]Nie tylko brak zapłaty[/srodtytul]
Kiedy takie obawy mogą się pojawić? Gdy istnieje uzasadnione przypuszczenie, że przedsiębiorca nie zapłaci. Z reguły wskazuje na to jego sytuacja majątkowa i finansowa. Przykładowo od jakiegoś czasu nie reguluje on należności publicznoprawnych albo wyzbywa się majątku, co może utrudnić lub udaremnić egzekucję. Oczywiście obawa, że podatek nie będzie zapłacony, może mieć źródło także w innych zachowaniach, np. nierzetelnym prowadzeniu ksiąg czy zaniżaniu dochodów. Zwrócił na to uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w wyroku z 18 stycznia 2006 r. (I SA Bk 367/05).
Fiskus może zdecydować o zabezpieczeniu w czasie kontroli lub postępowania podatkowego przed wydaniem decyzji ustalającej wysokość zobowiązania podatkowego, określającej wysokość tego zobowiązania lub określającej wysokość zwrotu podatku. To, że zdecyduje się na zabezpieczenie, nie oznacza jeszcze, że zacznie ściągać należności. Zabezpieczenie to jedynie gwarancja, że należności te zostaną uregulowane.
[srodtytul]Decyzję trzeba uzasadnić[/srodtytul]