Obecnie za pracę w przedłużonym czasie służby trzeba celnikowi udzielić czasu wolnego. Powoduje to ogromne kłopoty kadrowe. Dlatego Ministerstwo Finansów proponuje, by celnicy, zamiast brać wolne, mogli wystąpić o przyznanie specjalnego dodatku pieniężnego. W tym celu MF opracowało nowelizacje rozporządzeń w sprawie szczegółowych zasad ustalania rozkładu czasu służby funkcjonariuszy celnych i w sprawie stawek uposażenia zasadniczego w Służbie Celnej, wysokości szczegółowych zasad przyznawania i wypłacania dodatków do uposażenia zasadniczego.
– Spędzamy w urzędach coraz więcej czasu, bo brakuje rąk do pracy – mówi celnik z południa Polski. – Potem należy się nam wolne, wtedy inni muszą więcej pracować i wpadamy w błędne koło, a w finale może dojść do tego, że wszyscy będą mieli prawo do wolnego, ale nie będzie komu pracować.
Nowe przepisy przewidują wypłatę dodatków specjalnych dla tych funkcjonariuszy, którzy pracują w wydłużonym czasie służby. Skorzystają na tym wyłącznie celnicy wykonujący zadania w komórkach organizacyjnych zgłoszeń celnych, zwalczania przestępczości oraz szczególnego nadzoru podatkowego.
– To już drugie podejście Ministerstwa Finansów do tego tematu – mówi Barbara Smolińska, przewodnicząca Zrzeszenia Związków Zawodowych Służby Celnej RP. – Także dwukrotnie składaliśmy uwagi do tych przepisów, lecz nie zostały uwzględnione. Proponowaliśmy, by zastosować rozwiązania przewidziane w kodeksie pracy dla nadgodzin, ale nasze propozycje się w tych przepisach nie znalazły. Ponadto nowe przepisy będą dotyczyły tylko części funkcjonariuszy.
Pozostali funkcjonariusze także mogą zostać zobowiązani przez przełożonego do zostania na służbie w przedłużonym czasie. To nie od funkcjonariuszy zależy, czy będą pracowali w przedłużonym czasie, ale od organizacji pracy przez przełożonych. Zmiany zaproponowane przez MF nic dobrego dla funkcjonariuszy nie przyniosą – dodaje Smolińska.