Przedstawiciele tej profesji mają teraz prawo do wolnego dnia za każde święto przypadające w czarne dni tygodnia. Zmianę taką wprowadziła nowela z 25 kwietnia 2008 r. do rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie pełnienia służby przez strażaków Państwowej Straży Pożarnej (DzU nr 73, poz. 442), obowiązująca od 29 kwietnia.
Dotychczas przysługiwało im pojedyncze obniżenie wymiaru czasu pracy z tytułu dwóch świąt występujących w środku tygodnia. W praktyce strażacy mają do przepracowania np. w maju więcej, niż wynosi ich nowy, obniżony wymiar. Na dłuższą pracę ponad zaplanowane godziny pozwala ustawa z 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej (tekst jedn. DzU z 2006 r. nr 96, poz. 667 ze zm.). Wynika z niej, że tygodniowy czas pracy strażaka (średnio 40 godzin) wolno wydłużyć o osiem godzin i nie przysługuje za to żadna rekompensata: czas wolny czy pieniądze.
W DF z 16 maja br. w artykule „W maju i grudniu strażacy pracują krócej” napisaliśmy o zmianach w liczeniu wymiaru czasu pracy tych funkcjonariuszy. W ich wyniku już w maju strażakom trzeba było zagwarantować dzień wolny za podwójne święta, 1 i 3 maja, które przypadły w tym roku w jednym tygodniu. Zastanawialiśmy się, czy służby kadrowe zdążyły zmienić na maj rozkłady czasu pracy tak, by strażacy pracowali w tym miesiącu o osiem godzin krócej. W Państwowej Straży Pożarnej obowiązują sześciomiesięczne okresy rozliczeniowe; pierwszy rozpoczął się w br. 1 stycznia. Wymiar dla strażaków obliczony na początku roku według starych zasad wyniósł 1008 godzin. Po zmianie przepisów należy go przeliczyć od nowa, obniżając o dodatkowe osiem godzin z tytułu drugiego majowego święta. Nowy wymiar dla wymienionego okresu rozliczeniowego to zatem 1000 godzin. Żeby osiągnąć ten efekt, przedstawiciele tej formacji powinni dostać dzień wolny, a to wiąże się ze zmianą harmonogramów czasu pracy.
Z informacji pozyskanych w Państwowej Straży Pożarnej wynika, że w maju strażakom obniżono wymiar o osiem godzin z tytułu sobotniego święta.
– W praktyce strażacy tego nie odczują, bo zmiany w harmonogramach nie mogą spowodować modyfikacji w samej organizacji ich czasu pracy – wyjaśnia brygadier Stanisław Rybicki, zastępca dyrektora służb kadrowych w PSP. – Musimy im zapewnić ciągłość służby, by zapewnić podjęcie skutecznych działań ratowniczo-gaśniczych.