Pracownik pracuje od 8.00 do 16.00. W środę w firmie wydarzyła się awaria i pracownik został w pracy do 24.00. Gdyby następnego dnia przyszedł do firmy ponownie na 8.00, to skorzystałby tylko z ośmiogodzinnego odpoczynku dobowego. Do pełnej normy kodeksowej brakowałoby mu zatem trzech godzin. Pracodawca polecił jednak pracownikowi pracę w dniu następnym od 11.00. W ten sposób oddał podwładnemu utracone trzy godziny odpoczynku dobowego.
W firmie obowiązuje miesięczny okres rozliczeniowy. W poniedziałek 10 września zatrudniony pracował od 8.00 do 23.00. We wtorek ponownie przyszedł do firmy na 8.00. Skorzystał zatem tylko z dziewięciu godzin odpoczynku dobowego, ale w piątek 28 września rozpoczął pracę na 10.00. Szef zrównoważył w ten sposób utracony odpoczynek dobowy z 10 września.
Firma zatrudnia kierownika w podstawowym czasie pracy od 8.00 do 16.00. W środę wyjątkowo pracował do 24.00. Chcąc zachować odpoczynek dobowy, szef polecił zatrudnionemu rozpoczęcie pracy w czwartek o 11.00. W konsekwencji wykonywał on pracę w tym dniu tylko przez pięć godzin (od 11.00 do 16.00), a jego odpoczynek wynosił 14 godzin (przepisowe 11 godzin + 3 zaległe godziny odpoczynku).
Departament wyraża pogląd, że równoważny okres odpoczynku powinien być udzielany bezpośrednio po ostatnim okresie wykonywania pracy w danej dobie (która narusza odpoczynek dobowy) w wymiarze, który dopełni okres odpoczynku po zakończeniu pracy do 11 godzin. Oznacza to, że pracownik będzie mógł podjąć pracę w następnej dobie dopiero po upływie kolejnych 11 godzin od zakończenia pracy w poprzedniej dobie. W wyjątkowych sytuacjach, gdy nie jest możliwe udzielenie równoważnego okresu odpoczynku bezpośrednio po okresie wykonywania pracy, dopuszczalne jest udzielenie równoważnego okresu odpoczynku w innej dobie jako dodatkowy okres niezależny od okresu odpoczynku w tej dobie. Wówczas jego wymiar będzie odpowiadał liczbie godzin, o jaką naruszono dobowy okres odpoczynku. O tę liczbę godzin zostanie wówczas obniżony wymiar czasu pracy w danej dobie.
W opinii departamentu udzielenie równoważnego okresu odpoczynku (zarówno w przypadku jego udzielenia bezpośrednio po zakończeniu pracy w danej dobie, jak i wówczas, gdy jest on udzielany w innej dobie) może polegać wyłącznie na obniżeniu czasu pracy w takiej dobie. Równoważny okres odpoczynku spowoduje zatem zwiększenie okresu odpoczynku przewidzianego w rozkładzie czasu pracy pracownika w innej dobie pracowniczej. Takie rozumienie równoważnego okresu odpoczynku jest następstwem tego, w jaki sposób jest on rozumiany na gruncie przepisów prawa wspólnotowego (dyrektywa 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4 listopada 2003 r. w sprawie niektórych aspektów organizacji czasu pracy, orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich w sprawie Jaeger C-151/02).Uwaga! Stanowisko resortu znajdziesz też na http://www.rp.pl/artykuł/62520.html
Grzegorz Orłowski - radca prawny w spółce z o.o. Orłowski, Patulski, Walczak