Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 13 grudnia 2017 r. (III PK 5/17).
Pracownica została zatrudniona u pozwanego 1 września 1986 r. Od 1 lipca 2006 r. powierzono jej obowiązki dyrektora oddziału banku. Z uwagi na negatywną ocenę pracy na tym stanowisku, 1 stycznia 2012 r. została przeniesiona za porozumieniem stron na stanowisko inspektora do spraw kredytów bankowych. Od 30 stycznia 2012 r. rozpoczęła okres ciągłego przebywania na zwolnieniach lekarskich przerywanych krótkotrwałymi urlopami wypoczynkowymi. Pismem z 26 sierpnia 2013 r. pozwany rozwiązał z pracownicą umowę o pracę bez wypowiedzenia w związku z niezdolnością do pracy wskutek choroby, która trwała dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku chorobowego. Kobieta wniosła pozew do sądu pracy o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy oraz z żądaniem przywrócenia jej do pracy.
Sąd rejonowy uznał, że wypowiedzenie co prawda nie było zasadne, ale nie przywrócił powódki do pracy. Sąd skorzystał z możliwości przewidzianej w art. 45 § 2 w związku z art. 56 § 2 k.p., tj. możliwości orzeczenia odszkodowania w miejsce żądania przywrócenia do pracy w przypadku, gdy przywrócenie do pracy byłoby niecelowe.
Sąd okręgowy 7 lipca 2016 r. oddalił apelację kobiety od tego wyroku. Uznał, że po blisko 10-letniej przerwie w wykonywaniu pracy, wdrożenie jej do pełnienia obowiązków na stanowisku kredytowym wymagałoby całego cyklu szkoleń i prawie rocznego przygotowania.
Była pracownica złożyła skargę kasacyjną od wyroku sądu okręgowego. Podnosiła, że w chwili rozwiązywania z nią umowy o pracę była już w okresie ochrony przedemerytalnej, więc sąd pracy nie mógł odmówić przywrócenia jej do pracy z powodu niecelowości i zasądzić wyłącznie odszkodowania.