Nie mamy jeszcze pewności co do tego, jaką politykę gospodarczą będzie prowadziła republikańska administracja. Ale można się spodziewać, że będzie przyjazna dla biznesu pod względem regulacji oraz podatków. Na pewno utrzyma w mocy cięcia podatków wdrożone za pierwszej kadencji Trumpa. Na ile poważnie podejdzie jednak do obietnicy masowych deportacji nielegalnych imigrantów? Czy zaostrzy wojnę handlową z Chinami czy też mocniej uderzy wyższymi cłami w Europę? Jakie reakcje na świecie wywołają te napięcia handlowe? To jest jak na razie dla ekonomistów wielką niewiadomą. Bardzo wolno zmieniają prognozy.