Reklama

Niszcząca niepewność. Polskie firmy nie chcą inwestować

Na 2025 r. prognozowano inwestycyjny boom. Ale sygnałów ożywienia nie widać. Skłonność przedsiębiorców do podnoszenia wydatków jest mniejsza niż w 2024 r. Nic dziwnego, bo niepewność w obliczu wywołanej przez Donalda Trumpa wojny celnej mocno wzrosła.

Publikacja: 08.04.2025 04:51

Niszcząca niepewność. Polskie firmy nie chcą inwestować

Foto: Adobe Stock

Ożywienie w inwestycjach napędzanych środkami z KPO, solidna konsumpcja i uspokojenie sytuacji geopolitycznej – z takimi nadziejami wchodzili przedsiębiorcy w 2025 r. Wiele wskazuje na to, że okażą się one płonne. Pokoju w wojnie Rosji z Ukrainą nie widać na horyzoncie, dane o sprzedaży detalicznej negatywnie zaskakują, a polscy przedsiębiorcy wcale nie kwapią się do inwestycji. W 2025 r. wprawdzie nominalnie zwiększą swoje budżety inwestycyjne, ale chęć do podnoszenia wydatków jest mniejsza niż przed rokiem – wynika z najnowszego badania Grant Thornton, które „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza.

Czytaj więcej

Donald Trump o cłach: Już z nami rozmawiają. Będą musieli dużo zapłacić

Badanie zostało przeprowadzane przez wybuchem wojny celnej, ale polski biznes wykazał się dużym rozsądkiem, wstrzymując się z optymistycznymi deklaracjami.

– Przeczucia przedsiębiorców znalazły potwierdzenie w rzeczywistości. Skala niepewności, którą przyniósł początek kadencji nowego prezydenta USA, koryguje w dół większość założeń z końca 2024 r. – komentuje Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton.

Foto: Tomasz Sitarski

Reklama
Reklama

W co będą inwestować firmy w 2025 r.

Badaniem objęto firmy średnie i duże, czyli te, które są motorem inwestycji prywatnych w polskiej gospodarce. W grupie mniejszych podmiotów pesymizm byłby zapewne jeszcze większy.

Najwięcej, bo 38 proc., dużych i średnich firm w Polsce deklaruje wzrost nakładów na sprzęt. Niemal co trzeci przedsiębiorca zamierza zwiększyć wydatki na nowe technologie, a co czwarty na ekspansję geograficzną. Tylko 22 proc. planuje większe inwestycje w kapitał ludzki.

Wprawdzie w porównaniu z rokiem ubiegłym widać dużo większą rezerwę firm do zwiększania wydatków na inwestycje. Ale pocieszający jest fakt, że przedsiębiorcy nie planują też dużych cięć. Najwięcej przedsiębiorstw (8 proc.) deklaruje, że ograniczy budżety na inwestycje w budynki, 5 proc. planuje wydać mniej na pracowników, a 4 proc. na sprzęt.

Dlaczego firmy nie chcą kredytu

Na pytanie, „czy zamierzasz w 2025 r. pozyskać finansowanie zewnętrzne na swoje inwestycje”, aż 46 proc. przedsiębiorców odpowiedziało przecząco. Rok temu takich odpowiedni było 36 proc.

Mocno, bo o około 10 pkt proc., spadło zainteresowanie kredytem. Jest to obecnie finansowanie drogie z powodu wysokich stóp procentowych. Z najnowszych informacji płynących z RPP wynika, że obniżki wreszcie pojawiły się na horyzoncie i że może do nich dojść już w maju.

Czytaj więcej

Stopy procentowe wkrótce w dół. Ile oszczędzą spłacający kredyty?
Reklama
Reklama

Wsparciem dla biznesu są ulgi inwestycyjne, ale one nie cieszą się w naszym kraju popularnością.

– Zaskoczeniem, i to znacznym, jest wyraźny spadek względem roku poprzedniego odsetka przedsiębiorców zainteresowanych ulgami na inwestycje, z 32 proc. do 12 proc. obecnie – potwierdza Mrowiec. Dodaje, że polski system podatkowy oferuje dość znaczne ulgi związane z inwestycjami, więc tak niskie zainteresowanie wynika prawdopodobnie z niskiej świadomości istnienia tych preferencji. Warto mieć je na uwadze, bo dodatkowe finansowanie pozwala przyspieszyć realizację inwestycji i czyni ją bardziej opłacalną.

Zaskoczeniem może być też spadek zainteresowania środkami z KPO. Sięgnie po nie zaledwie 8 proc. firm, czyli aż o 31 pkt proc. mniej niż przed rokiem. To niepokojące dane, stawiające pod znakiem zapytania realność zrealizowania prognoz dotyczących wysokiego tempa inwestycji. Ekonomiści zakładają, że po zeszłorocznym zastoju w latach 2025 i 2026 możemy liczyć na dynamikę inwestycji w okolicach 7–10 proc. To właśnie inwestycje miały być motorem tegorocznego tempa wzrostu PKB, zakładanego na około 3,5 proc.

Niepewność uderza w biznes

Przybyło firm, które nie wiedzą, jaka będzie skala ich inwestycji. Takiej odpowiedzi udzieliło aż 38 proc. badanych. To o 14 pkt proc. więcej niż rok temu. Niepewność geopolityczna utrudnia prognozowanie. Nie pomaga też niestabilność prawa, która od lat spędza biznesowi sen z powiek. Pewnym pocieszeniem może być fakt, że legislacyjna gorączka osłabła. Objętość aktów prawnych wydanych w 2024 r. spadła aż o 59 proc. w stosunku do 2023 r. – podaje Grant Thornton. To najniższy wynik od 2008 r. Ale na hurraoptymizm za wcześnie. Spadek produkcji prawa nie przekłada się bowiem na rzetelność procesu legislacyjnego i jakość regulacji. Średni czas prac nad ustawą skrócił się do rekordowych 68 dni, a konsultacje publiczne rzadko są transparentne.

Trudno się dziwić, że w obliczu tak dużych zawirowań i drogiego finansowania budżety inwestycyjne firm pozostają niskie. 28 proc. przedsiębiorstw deklaruje, że w 2025 r. wyda mniej niż 1 mln zł. Z kolei w przedział 1–5 mln zł celuje 17 proc. wobec 26 proc. rok temu. Spadł też odsetek przedsiębiorców, którzy chcą przeznaczyć na inwestycje 5–20 mln zł oraz 20–50 mln zł. W tej pierwszej grupie teraz jest 14 proc. firm wobec 15 proc. rok temu, a w drugiej zaledwie 2 proc. wobec 5 proc. w 2024 r. Tyle samo przedsiębiorstw – czyli 1 proc. – deklaruje wydatki przewyższające 50 mln zł.

Cła obniżą PKB

Poniedziałek był trzecim z rzędu dniem mocnej przeceny na giełdach. Inwestorzy wyprzedawali akcje w obawie przed skutkami wojny celnej.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Przemysław Tychmanowicz: Donald, dlaczego nam to zrobiłeś? Przecież było już tak pięknie...

– Polityka administracji Donalda Trumpa, szczególnie w zakresie handlu międzynarodowego, ma wyraźny cel: stworzenie atmosfery niepewności, która ma destabilizować globalne rynki – podkreśla Kacper Raciborski, członek AI Chamber i prezes Innovations Hub.

To, jakie konkretnie będą skutki ceł, pokaże czas. Ale prognozy są niepokojące. Cła mogą obniżyć wzrost gospodarczy w strefie euro nawet o 1 pkt proc. – szacują ekonomiści. Uderzą też w Polskę. Stany Zjednoczone są drugim po Niemczech odbiorcą polskiej wartości dodanej na świecie – podkreśla Polski Instytut Ekonomiczny. Szacuje, że cła mogą obniżyć polski PKB o ponad 1 proc.

– Polska gospodarka odczuje skutki wojen celnych, szczególnie gdyby te trwały w długim terminie. Ten rok nie zapowiada się w różowych kolorach – potwierdza Mariusz Zielonka, główny ekonomista Lewiatana.

Obawy przed potencjalnymi konsekwencjami ceł wyraża 40 proc. przedsiębiorców w Polsce badanych przez PIE.

Reklama
Reklama

W takim otoczeniu wzmożone inwestycje spółek mogą przypominać poruszanie się po omacku.

– Dopóki sytuacja się nie wyklaruje, ciężko będzie się spodziewać, że polskie spółki postawią na wzmożone inwestycje. Oczywiście w przypadku tych, które zdecydują się zaryzykować i agresywnie rozwijać swoje biznesy, możliwe jest wyprzedzenie konkurencji i wstrzelenie się w trendy – komentuje Tymoteusz Turski, analityk XTB. Zastrzega, że to obosieczny miecz, który może sprawić, że ci, którzy za szybko podejmą decyzje, przygotują się na scenariusz, który nigdy się nie zrealizuje. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, jak szybko Trump potrafi zmieniać swoje decyzje.

Raporty ekonomiczne
Seniorów przybywa, mieszkań brakuje. Polska nie jest gotowa na demograficzny przełom
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Raporty ekonomiczne
TOP30 prezesów spółek z GPW. Bankowcy dominują, kobiety wciąż w mniejszości
Raporty ekonomiczne
Elastyczność i zmiana kompetencji. Studia to już mało na rynku pracy
Raporty ekonomiczne
PKB w górę, obligacje sprzedają się świetnie. Czy to czas na porządkowanie budżetu?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama