Segment luksusowy handlu, który na całym świecie osiąga roczne przychody na
poziomie 1,5 biliona euro, mierzy się z pierwszym spowolnieniem od globalnego
kryzysu finansowego z lat 2008–2009 (jeśli pominąć chwilowe zachwianie wywołane pandemią COVID-19) – wynika z analizy firmy Bain&Co., którą „Rzeczpospolita”
poznała jako pierwsza.
W 2025 roku rynek dóbr luksusowych najprawdopodobniej
odnotuje spowolnienie. Najbardziej realny scenariusz to spadek sprzedaży o 2–5 proc. w
skali roku. Możliwy, choć mniej prawdopodobny, jest też jego łagodniejszy przebieg wydarzeń – od niewielkiego spadku o 2 proc. do wzrostu na poziomie 2 proc. Najgorszy
wariant zakłada dłuższe spowolnienie i skurczenie się rynku nawet o 5–9 proc.,
choć ten scenariusz również oceniany jest jako mało prawdopodobny.