Problemu z niepotrzebnymi ubraniami nie rozwiążą sklepy z
artykułami używanymi, ich liczba bowiem od lata spada. Na koniec czerwca było
ich niemal 13,5 tys., co w ujęciu rocznym oznacza spadek o ponad 2,2 proc. –
wynika z danych wywiadowni Dun&Bradstreet dla „Rzeczpospolitej”.
Skala problemu narasta, a zgodnie z nowymi przepisami od 1
stycznia gminy muszą organizować tekstylia jako oddzielną grupę odpadów. Przez lata sytuację załatwiały specjalne
kontenery do zbiórki ubrań, które następnie były selekcjonowane i część trafiała na sprzedaż. Ta droga już się jednak wyczerpała.