Oferta nowych mieszkań jest rekordowa – to słyszymy od wiosny ubiegłego roku. Klienci już dawno nie mieli takiej przewagi w negocjacjach z deweloperami – nie dość, że zatrzymany został pochód cen ofertowych w górę, to najwięcej rozgrywa się na poziomie indywidualnych upustów. W rzeczywistości sytuacja w poszczególnych miastach jest mocno zróżnicowana. Według szacunków firmy Otodom, z rozrośniętą względem tempa sprzedaży ofertą borykają się Katowice i Łódź, na drugim biegunie są Warszawa i Trójmiasto. Czy to oznacza, że w jednych miastach karty rozdają klienci, a w innych deweloperzy?