Dynamiczny wzrost ostatnich dekad Polski wyniósł nas na 20. miejsce wśród największych gospodarek świata, według szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W ostatnim dziesięcioleciu prześcignęliśmy m.in. Tajwan i Szwajcarię, ugruntowaliśmy też pozycję nad Belgią czy Szwecją. Zgodnie z prognozami MFW, pozostaniemy 20. największą gospodarką globu do końca horyzontu szacunków (do 2030 r.). Niektórzy ekonomiści liczą, że mogłoby nam się wręcz udać nawet w kolejnej dekadzie dosięgnąć 18. miejsca.
– Znacząca obniżka cen ropy naftowej mogłaby zmniejszyć PKB Arabii Saudyjskiej, której gospodarka jest obecnie tylko o 10 proc. większa od polskiej – mówi dr Mateusz Dadej, główny ekonomista Coface w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. – Kolejna, plasująca się na 18. miejscu gospodarka, czyli Holandia, jest już wysoko rozwinięta, co ogranicza jej potencjał wzrostu. Przy utrzymaniu wyższej dynamiki wzrostu PKB przez Polskę, co obserwowaliśmy w ostatnich latach, polska gospodarka mogłaby wyprzedzić holenderską w ciągu najbliższych dziesięciu lat.
Czytaj więcej
Polska ma ambitny ponadpartyjny cel – udział w szczytach ekskluzywnej grupy G20. Nie jest jednak...
Gwoli ścisłości: to porównania na bazie nominalnej wartości Produktu Krajowego Brutto, w przeliczeniu na dolary amerykańskie. Solidny wzrost gospodarczy oraz silna aprecjacja złotego względem waluty USA w ostatnich trzech latach sprawiły, że roczna wartość naszego PKB przekracza już bilion dolarów.
Oczywiście: wielkość, zamożność, potencjał gospodarki można mierzyć na różne sposoby. Przykładowo, pod względem PKB na osobę, uwzględniając różnice w sile nabywczej (czyli w poziomie cen między gospodarkami), plasujemy się w okolicach 40. miejsca na świecie. Natomiast mierząc po prostu sam rozmiar gospodarki: tak, jesteśmy już w pierwszej dwudziestce globu.