Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie globalne zjawiska gwałtownie podnoszą ceny infrastruktury IT?
  • Dlaczego system zamówień publicznych nie nadąża za rynkiem, co zagraża cyfryzacji państwa?
  • Jakie znaczenie mają koszty dla suwerenności technologicznej?

Dziś mamy na rynku sytuację, w której – jak wyjaśniają analitycy – ceny infrastruktury IT rosną szybciej niż cykle inwestycyjne i budżetowe. A to fundamentalnie zmienia warunki planowania projektów technologicznych.

– To nie jest chwilowe zaburzenie rynku. Wchodzimy w okres, w którym dostępność technologii i jej koszt stają się jednym z kluczowych czynników rozwoju gospodarki – tłumaczy Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska (ZCP). I podkreśla, że jeszcze niedawno rozmawialiśmy o tym, jak szybko się cyfryzować, a teraz dyskusja schodzi na inne tory.

– Coraz częściej pytanie brzmi: czy nas na to stać i czy jesteśmy w stanie te projekty w ogóle zrealizować – przestrzega.

Foto: Paweł Krupecki

Przetargi oderwane od realiów

ZCP alarmuje: Rosnące ceny infrastruktury IT oraz wydłużające się terminy dostaw zaczynają zagrażać realizacji projektów cyfrowych w Polsce. Powodem jest duża dynamika zmian na globalnym rynku technologii. Eksperci przekonują, iż coraz wyraźniej rozmija się ona z tempem działania systemu zamówień publicznych, co może prowadzić do opóźnień inwestycji oraz wzrostu kosztów realizacji projektów państwowych.

Czytaj więcej

Prawo zamówień publicznych nie nadąża za rozwojem technologii. Tracą polskie firmy

Co więcej, ich zdaniem, nie jest to zjawisko tymczasowe, bo jest efektem długofalowych procesów, takich jak gwałtowny wzrost zapotrzebowania na infrastrukturę wykorzystywaną w rozwiązaniach opartych na sztucznej inteligencji oraz koncentracja produkcji komponentów u niewielkiej liczby globalnych dostawców. Rosnące znaczenie mają mieć także utrzymujące się zaburzenia w łańcuchach dostaw, w tym także te związane z trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie. Suma tych zdarzeń już odbija się mocno na sektorze publicznym. Według ZCP, procedury zamówień publicznych, które trwają często kilkanaście miesięcy, nie są dostosowane do rynku, na którym ceny i dostępność sprzętu zmieniają się z kwartału na kwartał.

– System zamówień publicznych został zaprojektowany dla stabilnego rynku, a dziś funkcjonuje w warunkach wysokiej zmienności. W praktyce oznacza to, że przetargi przygotowane kilka miesięcy wcześniej coraz częściej nie odpowiadają realiom rynkowym w momencie ich rozstrzygnięcia – wyjaśnia Kanownik.

Efekt? Instytucje publiczne zmuszone są do ograniczania zakresu inwestycji, ich modyfikowania lub ponownego uruchamiania procedur zakupowych, co wydłuża realizację projektów i zwiększa ich koszty. Zdaniem prezesa ZCP, to stwarza realne ryzyko dla tempa cyfryzacji państwa.

– Jeżeli nie dostosujemy podejścia do zamówień publicznych, będziemy mieli coraz więcej projektów opóźnionych lub okrojonych – zapewnia.

Powagę sytuacji potwierdzają prognozy Gartnera – według nich w br. ceny infrastruktury IT mogą skoczyć nawet o 100-130 proc.

Suwerenność ma się opłacać?

Gwałtowny wzrost cen to oczekiwany skutek kilku zjawisk. Z jednej strony tzw. hyperscalerzy wykupują moce produkcyjne pamięci, a przez to produkcja wysokomarżowych pamięci do AI ogranicza dostępność tradycyjnych pamięci do serwerów, macierzy i PC. Z drugiej strony, pamięci DRAM i NAND produkują tylko trzy firmy globalne. Sprawia to, że nie ma możliwości szybkiego zwiększenia podaży. W efekcie analitycy szacują, że w 2026 r. moce produkcyjne pokryją jedynie 70 proc. zapotrzebowania. Skutki są oczywiste: drożyzna (w br. koszt pamięci już przekracza 20 proc. wartości serwera).

Najnowsze badania CIONET (największa społeczność menedżerów sektora IT w Europie) wskazują, że polscy zarządzający technologiami w firmach i instytucjach są świadomi sytuacji. 39 proc. badanych twierdzi, że jest ona poważna. W takiej sytuacji potrzebna jest elastyczność, ale na rynku jest problem strukturalny – wysoka koncentracja sektora dostawców infrastruktury IT i ograniczone możliwości dywersyfikacji. Mówiąc wprost – liczba kluczowych dostawców jest bardzo ograniczona. To nie sprzyja również budowie suwerenności technologicznej.

Czytaj więcej

Rozwój AI spowolnił w Unii wzrost zatrudnienia specjalistów w IT

Wedle opublikowanego na początku maja badania AWS, polski biznes wykazuje „ograniczone zainteresowanie strategiami suwerenności, które zwiększają koszty, nie przynosząc jednocześnie wyraźnych rezultatów w zakresie konkurencyjności”. Ankietowani przyznają, że – chociaż inwestycje publiczne w infrastrukturę europejską mogą odgrywać ważną rolę – wskazana jest ostrożność w stosunku do inwestycji, które podniosłyby koszty, nie zapewniając jednocześnie „większych możliwości”. I tak tylko 9 proc. respondentów poparłoby większe inwestycje publiczne w infrastrukturę AI i chmurową w Europie, jeśli skutkowałoby to wyższymi kosztami dla ich firm.

W zupełnie innym ujęciu przedstawia tę kwestię badanie Digital Poland – wskazuje, że 56 proc. Polaków uznaje suwerenność technologiczną za priorytet, a aż 71 proc. deklaruje gotowość wydatkowania większych budżetów w zamian za rozwiązania lokalne.

Przygotowany przez Polcom „Barometr Cyfrowej Transformacji Polskiego Biznesu 2025-2026” pokazuje, że nad Wisłą premiuje się globalnych graczy. 15 proc. firm uważa, że polityka państwa sprzyja zagranicznym dostawcom, a 25 proc. wskazuje na brak realnych mechanizmów wsparcia dla polskich firm IT.

Potrzebna jest większa elastyczność

– Z perspektywy firm technologicznych największym problemem jest brak spójnej polityki zakupowej państwa. Suwerenność zaczyna się od decyzji, gdzie trafiają publiczne pieniądze i jakie kryteria realnie obowiązują w przetargach – wskazuje Robert Czarniewski, wiceprezes Polcomu. – Dyskusja o cyfrowej niezależności to rozmowa o pieniądzach, o modelu rozwoju gospodarczego i o tym, czy Polska chce być tylko użytkownikiem technologii, czy również ich współtwórcą – zaznacza.

Niezależnie od rodowodu dostawców obecny kryzys stanowi poważne wyzwanie, bo firmy i instytucje publiczne mają mniejszą przestrzeń do negocjacji i „większą ekspozycję na wahania cen”. ZCP widzi szansę w szybkiej zmianie podejścia do planowania zakupów IT w sektorze publicznym.

– Dziś dla zamawiających nie ma już sensu myślenie: „poczekamy, będzie taniej”. Nie będzie taniej. Odkładanie zakupów to ryzyko jeszcze wyższych kosztów i większych problemów z dostępnością sprzętu – zauważa Michał Kanownik.

Czytaj więcej

Cyfrowa suwerenność jest fundamentem bezpieczeństwa Polski

Wzrost cen czują nie tylko kupujący fizyczny sprzęt, ale i korzystający z chmury oraz usług SaaS. Dane Capgemini Research Institute (CRI) wskazują, że podwyżki odczuło 82 proc. ankietowanych liderów technologicznych z różnych branż. Aż dwie trzecie instytucji nie jest w stanie dokładnie prognozować budżetów na chmurę. W sektorze prywatnym 76 proc. podmiotów mówi zaś, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy przekroczyło budżet na chmurę publiczną (i to średnio o 10 proc.). Wymieniają kilka powodów, ale – jak podaje CRI – jeden z wiodących to rosnące ceny, będące pochodną potężnego popytu na AI i inflacji.