Stary Kontynent budzi się i zaczyna dostrzec swój innowacyjny potencjał, a ostatnie wstrząsy makroekonomiczne, jak pandemia, rosyjska inwazja na Ukrainę, wzrost chińskiego eksportu czy amerykańskie cła, pokazały pilną potrzebę budowania przez Europę własnych technologii i łańcuchów dostaw. Dziś wzrost PKB całej Europy jest niższy niż w Chinach, a właśnie innowacje mają szansę, by zwiększyć tę dynamikę, pobudzając wzrost gospodarczy (wedle McKinsey do 2030 r. miałby on sięgnąć nawet 1 bln USD). Na taki impuls potrzeba jednak pieniędzy. A start-upy skarżą się na brak kapitału, zwłaszcza na lukę w finansowaniu na późniejszych etapach rozwoju innowacyjnych projektów. Teraz motorem może stać się jednak największy w historii tzw. fundusz funduszy – za przedsięwzięciem stoi Europejski Fundusz Inwestycyjny (EFI), który chce inwestować kapitał wysokiego ryzyka na etapie wzrostu, czyli tam, gdzie dotąd istniała potężna luka w finansowaniu. To m.in. dlatego start-upy, które chciały skalować biznes, uciekały za ocean. Inicjatywa o nazwie European Tech Champions Initiative 2 (ETCI 2) ma je pomóc zatrzymać. W grze jest 15 mld euro (dla porównania poprzedniczka, czyli ETC 1, opiewała na ok. 4 mld euro).