Zgodnie z danymi GUS, przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw – czyli w firmach zatrudniających przynajmniej dziesięć osób – wyniosło w maju około 9173 zł brutto. To oznacza wzrost o 5,8 proc. rok do roku. Wynik okazał się wprawdzie lepszy niż w kwietniu (5,4 proc.), ale to m.in. jednorazowy efekt odpraw w górnictwie.
Majowe 5,8 proc. to – nie licząc wyniku za kwiecień – najniższy odczyt od pięciu lat. Tempo wzrostu płac hamuje w ostatnich latach m.in. ze względu na słabszy popyt na pracę. Jego emanację ekonomiści widzą m.in. w statystykach o zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw. To jest w trendzie spadkowym od trzech lat. Zgodnie z poniedziałkowymi danymi, od stycznia do maja ubyło tam 24 tys. etatów. Eksperci tłumaczą to demografią, ale zauważają też m.in. przesunięcia z etatów do innych form pracy, efekty automatyzacji oraz ostrożność i oszczędność firm skutkujące ograniczaniem nowych rekrutacji.