Reklama

Piotr Kosmaty: Bo sklep był daleko

Porzucenie małoletniego lub osoby nieporadnej jest przestępstwem.
Piotr Kosmaty: Bo sklep był daleko

Foto: Fotorzepa, Bartosz Sadlik

Okno życia to specjalnie przygotowane miejsce umożliwiające matkom, które nie mogą lub nie chcą opiekować się noworodkiem, anonimowe, bezpieczne pozostawienie go w nim. Najstarsze zachowane okno życia pochodzi z 1198 r. i znajduje się w Rzymie przy powstałym z inicjatywy papieża Innocentego III Szpitalu Świętego Ducha. Pierwsze współczesne okno życia w Polsce otwarto 19 marca 2006 r. u sióstr nazaretanek w Krakowie.

Okna życia prowadzą najczęściej szpitale, zakony czy domy samotnej matki. Caritas Polska ma 61 takich miejsc w całej Polsce. Do końca kwietnia 2021 r. w oknach życia prowadzonych przez Caritas znaleziono ponad 110 dzieci. Natomiast do maja 2016 r. poprzez 60 otwartych wówczas okien życia przyjęto 94 noworodki.

Okna życia są otwierane z zewnątrz, ogrzewane i wentylowane z odpowiednim miejscem dla noworodka. Po otwarciu uruchamia się sygnalizacja alarmująca dyskretnie opiekunki, zazwyczaj siostry zakonne. Noworodek umieszczany jest w inkubatorze do czasu przyjazdu karetki, która zabiera go do szpitala, gdzie przechodzi badania, a następnie kierowany jest do pogotowia rodzinnego.

Czytaj więcej

Piotr Kosmaty: Trzeba zadbać o każdy szczegół zbrodni w Buczy

Porzucenie to nie pozostawienie

Opisana instytucja może wzbudzać kontrowersje na różnych płaszczyznach życia społecznego. Może również stać się przedmiotem analizy prawnokarnej, chociażby w kontekście art. 210 kodeksu karnego. Mając na uwadze czynność sprawczą opisaną w tym artykule, uznać należy, że matka, która pozostawia w oknie życia swoje dziecko, nie może być pociągnięta do odpowiedzialności karnej. Nie ulega bowiem wątpliwości, że czym innym jest wymienione w art. 210 § 1 k.k. porzucenie, a czym innym będzie pozostawienie dziecka. Podobnie należy potraktować sytuację, w której matka pozostawi dziecko w szpitalu po urodzeniu.

Reklama
Reklama

Zachowania takie ocenił Sąd Najwyższy w uchwale z 5 lutego 1966 r., stwierdzając, że oddanie pięciomiesięcznego dziecka do szpitala w związku z koniecznością jego leczenia, a następnie nieodebranie go z tego szpitala mimo wyzdrowienia i nieinteresowanie się jego dalszym losem nie stanowi przestępstwa porzucenia. Zgodnie z treścią art. 210 § 1 k.k. odpowiedzialności karnej do lat trzech będzie podlegał sprawca, który wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny porzuci ją. Jeżeli następstwem takiego zachowania będzie śmierć osoby porzuconej, sprawca może trafić do więzienia nawet na osiem lat.

W praktyce mogą się pojawić wątpliwości, jak interpretować pojęcie „porzucenie” i katalog podmiotów mogących dopuścić się tego przestępstwa. Dobrem chronionym przy przestępstwie porzucenia małoletniego jest funkcja opiekuńczo-wychowawcza rodziny oraz instytucja opieki i nadzoru, z których wynika obowiązek troski o podopiecznych i ich bezpieczeństwo.

Obowiązki, o których mowa, ustawodawca wyraźnie nakreślił w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, mocą którego rodzice sprawują opiekę nad dzieckiem i jego majątkiem. Pamiętać należy, że niezbędnym warunkiem prawidłowego sprawowania opieki jest rzeczywista styczność rodziców z dzieckiem, wyrażająca się realnym wpływem na jego postępowanie i decydowanie o jego losie. Artykuł 210 k.k. wprowadza do przestrzeni prawnej specyficzne przestępstwo, którego nadrzędnym celem jest zapobieganie pozbywania się małoletnich poniżej 15. roku życia lub osób nieporadnych przez osoby zobowiązane do troszczenia się o nie.

Sprawcą przestępstwa porzucenia może być tylko ten, na którym ciąży obowiązek troszczenia się o osobę poniżej 15. roku życia albo o osobę nieporadną. Jest to zatem przestępstwo indywidualne właściwe. Źródła obowiązku przewidzianego w art. 210 k.k. wynikają z ustawy (np. art. 121 § 1 k.r.o.), z wyroku sądowego (np. przyznanie jednemu z rodziców opieki nad dzieckiem), umowy (np. opiekunka do dziecka) oraz przyjętego przez daną osobę stosownego faktycznego zobowiązania (np. zabranie dzieci sąsiadów na wycieczkę).

Wszyscy opiekunowie małoletniego

Część przedstawicieli doktryny opowiada się za przyjęciem tylko podstawy formalnej obowiązku, która wynika z ustawy, orzeczenia sądu lub umowy. Uważam, że należy opowiedzieć się za szerokim rozumieniem podstaw obowiązku, który włącza w krąg sprawców również osoby, które sprawują ten obowiązek faktycznie. Takie ujęcie obowiązku wynikającego z art. 210 k.k. jest znacznie korzystniejsze z punktu widzenia ochrony interesów małoletniego oraz instytucji opieki.

Pamiętam, jak kiedyś znajoma opowiedziała mi, że musiała wyjść w bardzo pilnej sprawie na kilkadziesiąt minut. Była zmuszona zostawić w domu dwóch synów w wieku roku i sześciu lat. Po powrocie okazało się, że starszy syn nakarmił swojego brata i nikomu nic się nie stało. W świetle opisanego stanu faktycznego powstaje pytanie, czy matka porzuciła swoje dzieci w rozumieniu art. 210 § 1 k.k., czyli czy jest sprawcą tego przestępstwa.

Reklama
Reklama

Koniecznymi elementami porzucenia są: oddalenie się od podopiecznego oraz intencja pozostawienia go własnemu losowi. Uważam zatem, że znajoma nie popełniła przestępstwa, gdyż nie da się wykazać, że miała intencję pozostawienia dzieci ich własnemu losowi.

W pewnych sytuacjach czas pozostawienia bez opieki może rozstrzygać o tym, czy nastąpiło porzucenie. Należy w tym aspekcie podzielić stanowisko M. Szewczyk, która twierdzi, że pozostawienia małego dziecka w mieszkaniu przez matkę, która chce w tym czasie zrobić zakupy, nie należy utożsamiać z porzuceniem, o którym mowa w art. 210 § 1 k.k., natomiast pozostawienie przez osobę zobowiązaną do opieki nad dzieckiem czy osobą nieporadną fizycznie lub psychicznie na kilka dni czy nawet kilkanaście godzin i udanie się w tym czasie do innej miejscowości może być uznane za porzucenie. W tym wypadku dochodzi bowiem do obiektywnego stwierdzenia, że sprawca wykazał się brakiem zainteresowania losem osób pozostawionych bez opieki i tym samym można mu przypisać intencję porzucenia.

Śmiertelny brak opieki

Porzucenie to forma opuszczenia, czyli pozostawienia dziecka lub osoby nieporadnej własnemu losowi i oddalenie się od niej. Nawet jeżeli takie zachowanie nie narazi porzuconego na bezpośrednie niebezpieczeństwo, np. osoba trzecia przygarnie natychmiast pozostawione dziecko, to i tak dojdzie do wypełnienia znamion przestępstwa.

W wyroku z 4 czerwca 2001 r. Sąd Najwyższy uznał, że porzucenie oznacza działanie polegające na opuszczeniu dziecka lub osoby nieporadnej połączone z zaprzestaniem troszczenia się o nią, bez zapewnienia jej opieki innych osób.

Analizowane przestępstwo w typie podstawowym (§ 1) jest przestępstwem formalnym, bo dokonanym w momencie pozostawienia osoby uprawnionej do opieki jej własnemu losowi i nie jest konieczne wystąpienie jakiegokolwiek skutku. Jest to przestępstwo abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo, dlatego nie ma znaczenia, czy osobie porzuconej grozi jakieś niebezpieczeństwo. W § 2 art. 210 k.k. ustawodawca przewidział typ kwalifikowany przestępstwa porzucenia. Sprawcy będzie grozić od 2 do 12 lat pozbawienia wolności, jeżeli następstwem porzucenia będzie śmierć podopiecznego. Śmierć musi pozostawać w związku przyczynowym z porzuceniem. Dla bytu przestępstwa bez znaczenia jest przedział czasowy między porzuceniem a śmiercią oraz to, czy została ona spowodowana przez porzucającego, czy osobę trzecią.

Zgodnie z założeniami obiektywnego przypisania skutku określona zaszłość w świecie zewnętrznym może być połączona ze sprawcą węzłem tylko wtedy, gdy jest pochodną niebezpieczeństwa, które sprawca spowodował dla dobra prawnego. Porzucić małoletniego albo osobę nieporadną można zarówno poprzez działanie, jak i zaniechanie. W pierwszym przypadku sprawca oddala się od osoby objętej opieką, a w drugim podejmuje decyzję o nieodebraniu jej z określonego miejsca, gdyż chce ją porzucić.

Reklama
Reklama

Przestępstwo porzucenia w typie podstawowym może być popełnione tylko umyślnie, zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i ewentualnym. Sprawca musi mieć świadomość obowiązku troszczenia się o pokrzywdzonego, jak i faktu porzucania go.

Z istoty przestępstwa porzucenia wynika, że z zamiarem ewentualnym będziemy mieli do czynienia raczej sporadycznie. W doktrynie podaje się tutaj przykład sprawcy, który chwilowo oddala się od podopiecznego i jednocześnie godzi się, że mogą pojawić się trudności z jego powrotem i ponownym zaopiekowaniem się.

W przypadku typu kwalifikowanego z art. 210 § 2 k.k. mamy do czynienia z przestępstwem umyślno-nieumyślnym, czyli kwalifikowanym przez następstwo. Oznacza to, że sprawca umyślnie wypełni znamiona porzucenia, a następstwo w postaci śmierci ofiary mógł jedynie przewidzieć lub przewidywał.

W sprawach o przestępstwo porzucenia można zastosować środek karny z art. 43c k.k., zgodnie z którym sąd, jeśli uzna za celowe orzeczenie pozbawienia lub ograniczenia praw rodzicielskich lub opiekuńczych w razie popełnienia przestępstwa na szkodę małoletniego lub we współdziałaniu z nim, zawiadamia o tym właściwy sąd rodzinny. Orzeczenie tego środka warunkowane jest oceną sytuacji wskazującą na zagrożenie osoby znajdującej się pod władzą rodzicielską lub opiekuńczą ze strony osoby zobowiązanej do opieki.

Autor jest doktorem prawa i prokuratorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie delegowanym do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury

Sądy i Prokuratura
Agata Łukaszewicz: Jest weto i turbokaganiec
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Sądy i Prokuratura
Konstytucyjna KRS na podstawie niekonstytucyjnej ustawy
Sądy i Prokuratura
Obowiązki administracyjne tylko z ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Sądy i Prokuratura
Skutki prymatu jednolitości orzecznictwa nad przewidywalnością wyroków (2)
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama