Zrezygnowała pani z funkcji prezesa SO w Krakowie. Jaki jest powód tej rezygnacji? Obciążenie pracą to chyba nie wszystko.
Jest to wyłączny powód. Przed wyborami to sędziowie z rady pytali mnie, czy zrezygnuję z funkcji prezesa i poświęcę się radzie. Odpowiedziałam, że raczej tak. To nie była solenna obietnica, ale zaczęłam poważnie o tym myśleć. Poznanie działania Biura KRS, pracowników zajęło mi dwa miesiące, a w tym czasie wykorzystywałam zaległy urlop. Nie wykonywałam obowiązków prezesa sądu. Gdyby sytuacja w radzie była stabilna, nie wymagałaby takiego zaangażowania.