Nie ma tygodnia, żeby w tej sferze funkcjonowania państwa nie wybuchła mniejsza lub większa afera, która generuje ataki z obu stron sceny politycznej. Rok urzędowania w fotelu ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka pokazał pewne zmiany, ale cały czas chaos trwa i każda ze stron robi, co chce. Jak wszakże inaczej nazwać sytuację w Sądzie Najwyższym czy Trybunale Konstytucyjnym.

W tym ostatnim konflikt narasta, Sejm powołuje kolejnych sędziów, a wybrani w marcu przesiadują w trybunalskich korytarzach, bo prezes Bogdan Święczkowski nie przydziela im pracy i nie traktuje jak należy prawidłowo wybranych sędziów. Z kolei ostatnio wybrany sędzia, od którego prezydent przyjął oświadczenie, w ostrych słowach krytykuje rządzących za to, co dzieje się w TK i za brak reakcji. I choć minister Żurek zapowiada, że jesienią Trybunał Konstytucyjny stanie na nogi dla obywateli, to patrząc na to, co dziś się dzieje, naprawdę trudno mu uwierzyć.

W samym Sądzie Najwyższym naprawy sytuacji także nie widać. Część sędziów kontestuje nowo wybranego pierwszego prezesa, który ruchami kadrowymi próbuje sprawić, by sąd działał sprawniej. Te z kolei wywołują sprzeciw lub krytykę tzw. starych sędziów.

W sądach powszechnych także nie jest spokojniej. Spójrzmy chociażby na ostatnią sytuację związaną z asesorami. 200 młodych ludzi, prawników, po zdanym egzaminie sędziowskim od maja czekało na powołania przez prezydenta. I kiedy wydawało się, że po decyzji Karola Nawrockiego pożar został zażegnany, wybuchła wojna o kontrasygnatę premiera. Jest czy nie jest potrzebna? Odpowiedziami na to pytanie przerzucała się Kancelaria Prezydenta z rządem. Ostatecznie premier jej udzielił i 200 młodych asesorów wkrótce wyjdzie na sale rozpraw.

Wszyscy czekają teraz, co zrobi prezydent Nawrocki z pierwszymi sędziami, którzy przechodzą procedurę konkursową przed Krajową Radą Sądownictwa nowej kadencji. Czy dostaną nominacje, czy tak jak czwórka wybranych przez Sejm sędziów będą na korytarzu czekać, aż coś się zmieni. Według zapowiedzi ministra Żurka jesień to będzie ten czas, kiedy wiele spraw uda się domknąć. Czekamy więc na jesień.

Tymczasem zapraszamy do lektury najnowszego wydania dodatku „Sądy i Prokuratura”.