Niestety, polskie rozwiązania wciąż odstają od standardów europejskich. Zamiast wprowadzić zmiany w regulaminie sądowym, lepiej utrzymywać fikcje, że sądy działają pełną parą, nawet jeśli setki wydanych wyroków zalegają w aktach, albowiem w okresie wakacji nie ma pracowników sekretariatów sądowych i znacznej części sędziów. Niestety, choć zmieniają się standardy, sądy polskie chyba wciąż nie nadążają za dobrymi praktykami. Ma to oczywiście swoje negatywne przełożenie na funkcjonowanie sekretariatów sądowych, które mimo sezonu urlopowego są zmuszone do pracy w warunkach pełnej efektywności zamiast w trybie dyżurowym. Ma to też negatywny wpływ na pracę sędziego.