Reklama

Od sędziów wymagajmy bezstronności, a nie zawodowej solidarności

Sędziowie nie mogą być ani związkowcami, ani politycznymi działaczami choćby w zakresie sądownictwa, i nawet nie powinni używać ich języka.
Od sędziów wymagajmy bezstronności, a nie zawodowej solidarności

Od sędziów wymagajmy bezstronności, a nie zawodowej solidarności

Foto: Adobe Stock

Sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes sędziowskiego stowarzyszenia Iustitia, publicznie ogłosił, że dopóki wszyscy wybrani przez obecny Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie zaczną orzekać, nie można mówić o uzdrowieniu Trybunału, a niedopuszczanie tych sędziów do orzekania to celowa gra na destabilizację w Trybunale. Dlatego bardzo ważna jest solidarność całej wybranej siódemki sędziów.

Chodzi o to, że trójkę z tej siódemki prezydent Karol Nawrocki zaprzysiągł i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. A mimo to odmawiają oni orzekania w TK, czekając najwyraźniej na pozostałą czwórkę, której prezydent nie zaprzysiągł w oczekiwaniu, aż TK rozstrzygnie spór kompetencyjny, jak ma przebiegać zaprzysiężenie sędziów. Owa czwórka złożyła bowiem ślubowanie jedynie w obecności notariusza w jednej z sal sejmowych bez udziału prezydenta, choć, owszem, zabiegali o ślubowanie przed nim.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama