Sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes sędziowskiego stowarzyszenia Iustitia, publicznie ogłosił, że dopóki wszyscy wybrani przez obecny Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie zaczną orzekać, nie można mówić o uzdrowieniu Trybunału, a niedopuszczanie tych sędziów do orzekania to celowa gra na destabilizację w Trybunale. Dlatego bardzo ważna jest solidarność całej wybranej siódemki sędziów.
Chodzi o to, że trójkę z tej siódemki prezydent Karol Nawrocki zaprzysiągł i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. A mimo to odmawiają oni orzekania w TK, czekając najwyraźniej na pozostałą czwórkę, której prezydent nie zaprzysiągł w oczekiwaniu, aż TK rozstrzygnie spór kompetencyjny, jak ma przebiegać zaprzysiężenie sędziów. Owa czwórka złożyła bowiem ślubowanie jedynie w obecności notariusza w jednej z sal sejmowych bez udziału prezydenta, choć, owszem, zabiegali o ślubowanie przed nim.