Reklama

Marek Domagalski: Bodnar nie musi być zakładnikiem „starych” sędziów

Zapiekłość sędziowskich działaczy, bo nie wierzę, że sędziowskich mas, coraz częściej przypomina działania w myśl hasła „po nas choćby potop”.

Publikacja: 22.05.2024 04:30

Adam Bodnar

Adam Bodnar

Foto: PAP/Paweł Supernak

Im dłużej trwa blokowanie nowych sędziów przez starych, tym bardziej hałaśliwe są tłumaczenia tej akcji, powodowanej chyba jej niepowodzeniem, nieskutecznością owych działaczy, ich radykalnych postulatów. Przyznaje to najnowszy komunikat sędziowskiej Iustitii wydany w reakcji na stosunkowo niewielkie ustępstwo ministra Adama Bodnara, który miał wesprzeć poprawkę Senatu do ustawy o KRS umożliwiającą udział w zmienionych wyborach 15 sędziów do tego ciała neosędziów, których jest już ponad trzy tysiące, czyli prawie połowa, a np. w Sądzie Najwyższym większość.

– Od ponad ośmiu lat obywatele na ulicach i sędziowie w salach rozpraw walczyli o prawo do prawidłowo powołanego sądu, a warunkiem koniecznym zagwarantowania tego prawa jest powołanie nowej KRS, a zamiast kompleksowych zmian rząd przedstawił „kadłubowy” projekt o nowych zasadach wyboru członków KRS. Wskutek planowanych zmian ustawodawczych w składzie nowej KRS mogą znaleźć się osoby, które nie są prawidłowo powołanymi sędziami – ogłosiła Iustitia.

Chodzi o to, że nie jest ona jedyną i ostateczną instancją w tym sporze, może zresztą takiej instancji nie dorobimy się w przewidywalnym czasie, a czas biegnie.

Zarzucanie nowym sędziom, że przyjmowali z rąk prezydenta awanse i za to należy ich pozbawić sędziowskiego statusu lub ich weryfikować, a może i unieważniać ich wyroki (a jest ich już ponad sześć milionów) jest tak radykalne, że nie można go racjonalnie wytłumaczyć. Ustępstwo ministra Bodnara, jak rozumiem, ma odblokować ten zakleszczający sądownictwo (i państwo) spór, a że w nowych wyborach mogliby wygrać jacyś sędziowie z nowego nadania, praktycznie jest niewielkim ustępstwem, gdyż KRS liczy 25 członków, w tym kilku parlamentarzystów, a ostatecznie o nominacji czy awansie sędziego decyduje prezydent, który niedługo się zmieni.

Reklama
Reklama

Gdyby nawet do KRS wybrano nie wiem jak „nieskazitelnych” sędziów, to przegłosowani przez nich kandydaci na sędziów już tacy być nie muszą lub sędziowskich standardów mogą nie dochować przez lata sędziowania. Wpadka polskiej Temidy z sędzią Szmydtem powinna czegoś nauczyć także działaczy Iustitii i wspierających ich członków.

Sądy i Prokuratura
Agata Łukaszewicz: Jest weto i turbokaganiec
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Sądy i Prokuratura
Konstytucyjna KRS na podstawie niekonstytucyjnej ustawy
Sądy i Prokuratura
Obowiązki administracyjne tylko z ustawy
Sądy i Prokuratura
Skutki prymatu jednolitości orzecznictwa nad przewidywalnością wyroków (2)
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama