Reklama

Agata Łukaszewicz: Wierzchołek góry lodowej

Sędziowie w Polsce są podzieleni od wielu lat. I dotyczy to zarówno sądów powszechnych, jak i Sądu Najwyższego. Tylko dlaczego mają tracić obywatele?
Agata Łukaszewicz: Wierzchołek góry lodowej

Foto: Adobe Stock

Ostatnio zwołane (po czterech latach) przez pierwszą prezes SN Małgorzatę Manowską zgromadzenie ogólne sędziów Sądu Najwyższego jest tego wybitnym przykładem. Tak zwani starzy sędziowie SN (zasiadający w trzech Izbach SN) nie chcą brać w nim udziału z tzw. neosędziami (czyli tymi, którzy awansowali po 2018 r.). I jak zapowiadają, ich decyzja jest ostateczna. Obrady zostały zerwane z powodu braku kworum. Do kiedy?

Do uzdrowienia sytuacji w Sądzie Najwyższym i przywrócenia w nim praworządności. Czyli nie wiadomo do kiedy. Bo końca sporu nie widać, a jego rozwiązania tym bardziej. Pracuje rząd, Sejm, Senat, a efektów nie widać.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama