Choć cały świat rozpoczął wyścig w dziedzinie artificial intelligence (AI) i Unia Europejska wprowadziła już akty prawne regulujące dopuszczalne obszary i zasady zastosowania sztucznej inteligencji, to jej użycie jako narzędzia wspierającego pracę polskiego sędziego zatrzymało się na etapie wykorzystania komputera jako maszyny do pisania.
Do tej pory nie stworzono ani profesjonalnych urządzeń do przeszukiwania dokumentów czy baz danych, ani urządzeń do przygotowywania projektów uzasadnień czy orzeczeń. Nie ma także profesjonalnych programów, które umożliwiałyby wyszukiwanie choćby spraw podobnych.