Reklama

Sędziowie spełniają oczekiwania ministra. I są lekceważeni

Sędziowie zgromadzeń ogólnych sądów mają prawo poczuć się zlekceważeni tym, że dla ministra sprawiedliwości większe znaczenie ma opinia o zamiarze odwołania prezesa sądu sędziów innych sądów, a nie opinia, sędziów tego sądu, którym kieruje prezes mający zostać odwołany.
Sędziowie spełniają oczekiwania ministra. I są lekceważeni

Foto: PAP/Rafał Guz

Taką możliwość mieli natomiast sędziowie zgromadzenia ogólnego sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie, którzy głosując, mogli głosować nie tylko „za”, ale i „przeciw” jedynemu zgłoszonemu kandydatowi, a ponadto mieli możliwość wstrzymania się od głosu (z której to możliwości skorzystało aż 40 sędziów uczestniczących w zgromadzeniu).

Sędziowie, którzy pozytywnie odpowiedzieli na „prośbę” ministra sprawiedliwości, musieli również zdecydować, czy swoje stanowisko o kandydatach na prezesa sądu wyrażą na zgromadzeniu ogólnym sędziów w głosowaniu tajnym czy jawnym. Wydaje się, że dla zapewnienia sędziom pełnej swobody należałoby oczekiwać od zgromadzeń ogólnych pomijania w tym wypadku wymogu jawnego głosowania (wynikającego z przepisów art. 33 § 5, art. 35 § 5 i art. 36a § 4 p.u.s.p.) i przeprowadzać głosowanie tajne.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama