Reklama

List do sędziów „niezłomnych”. Dokąd zmierzamy i czym staliśmy się dla siebie?

W imię satysfakcji grupki sędziów-polityków zabieracie nam spokój, prawo do pracy w sądzie, do którego awansowaliśmy po latach uczciwej pracy.
List do sędziów „niezłomnych”. Dokąd zmierzamy i czym staliśmy się dla siebie?

Foto: Adobe Stock

"Homo Homini lupus est”. Dziś powinniśmy powiedzieć: sędzia sędziemu wilkiem. Co mam na myśli? Dziś nie wiem, tak jak wielu moich kolegów, dokąd zmierzamy i czym staliśmy się dla siebie. Dokąd nas to doprowadzi?

To pytanie zadają dziś sobie sędziowie wyzywani od „neo”, odzierani z godności, odzierani z prawa głosu. W imię czego, pytam? W imię satysfakcji wąskiej grupy sędziów-polityków zabieracie nam spokój, prawo do pracy w sądzie, do którego awansowaliśmy po wielu latach uczciwej pracy, po sobotach i niedzielach nad aktami, uzasadnieniami, kosztem czasu dla dziecka, kosztem snu.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama